poniedziałek, 15 sierpnia, 2022

Świecą „Panu Bogu w okna”

0
Świecą „Panu Bogu w okna”
Udostępnij:

eMieszkańcy ul. Moniuszki w Jaśle (boczna Wincentego Pola) od lat narzekają na niefunkcjonalne lampy oświetleniowe. Na całej ulicy jest ich tylko 3, każda w formie małej okrągłej kuli zwieńczającej słup oświetleniowy. Światło z takich lamp nie oświetla drogi tylko „niebo”.

Rozpowszechniana w ostatnich dniach głośno w mediach informacja o wymianie w ramach programu „Sowa” aż 1495 zużytych opraw lamp ulicznych w 112 obwodach w Jaśle, poruszyła mieszkańców ulicy Moniuszki.

Pisaliśmy o tym tutaj:      Jaśniej i taniej w Jaśle

Mieszkańcy wspomnianej ulicy uznali, że skoro miasto stać na wydanie na ten cel 1,2 mln zł (całkowity koszt projektu to 2,8 mln zł), to może i oni wreszcie doproszą się o wymianę zaledwie trzech lamp oświetleniowych na swojej ulicy.

To są lampy ogrodowo-parkowe, zamiast oświetlać drogę, oświetlają niebo. Jak miasto nie stać na ich wymianę, to niech chociaż założą „czapki”, które skierują promień światła na drogę – mówi Urszula Jaworska, mieszkanka ul. Moniuszki. – Zgłaszaliśmy sprawę już kilka razy do Urzędu Miasta, ale zawsze słyszeliśmy w odpowiedzi, że nie ma pieniędzy na wymianę oświetlenia. A to chyba nie taki wielki koszt wymiana trzech lampionów na inne.

Święcą panu Bogu w okna, a trzy metry od lampy jest ciemno – dodaje Józef Machowski, inny mieszkaniec ul. Moniuszki.

Na tym osiedlu podobna sytuacja jest jeszcze tylko na ul. Paderewskiego (równoległa do Moniuszki).

Na sąsiednich ulicach są typowe lampy uliczne, oświetlające ulicę, a nie gwiazdy w nocy – podkreśla Zbigniew Jaworski, mąż pani Urszuli.

Ironią jest do tego fakt, że od dobrych kilku miesięcy jedna z lamp nie świeci. Zgłoszenia o przepalonej żarówce pozostają cały czas bez echa.

– Kiedyś, jak wymieniali spalone żarówki na osiedlu, to podszedłem mówiąc, że u nas też należy wymienić bo nie świeci od bardzo dawna. W odpowiedzi usłyszałem, że nie mają więcej żarówek – wspomina rozgoryczony pan Józef.

Odzew błyskawiczny

Urzędnicy od razu zareagowali na naszą interwencję, spalona żarówka wymieniona została jeszcze w tym samym dniu. Usłyszeliśmy także zapewnienie, że problem z niefunkcjonalnymi lampami zostanie w najbliższym czasie rozwiązany.

W planie programu Sowa nie ma przewidzianej wymiany lamp oświetleniowych na tej ulicy, jednak weźmiemy ten problem pod uwagę i postaramy spełnić prośbę mieszkańców – mówi Bogusław Pięta, energetyk miejski.

Woda ich zalewa

Mieszkańcy ulicy Moniuszki mówią także o niegospodarności władz miasta, której doświadczyli przy okazji remontu nawierzchni ulicy. Trzy tygodnie temu położono tam nową nawierzchnię asfaltową, nikt przy tym nie pomyślał jednak o kanalizacji deszczowej. Przy pierwszym deszczu okazało się, że cała woda spływała na ogrodzenie jednego z mieszkańców tworząc ogromną kałużę. Można się łatwo domyślić, jak wyglądałaby ulicy podczas większych opadów deszczu.

– Po naszej interwencji przyszła ekipa robotników i wzdłuż drogi wycięła pas z nowopołożonego asfaltu – mówi Machowski. – Wcześniej nikt o tym nie pomyślał? Kanalizacja deszczowa jest położona w drodze, tylko nie ma jej na mapach. Szkoda komentować.

Co na to władze miasta?

Jeżeli chodzi o brak odpływu wody i tworzenie się zastoisk wodnych problem ten został zauważony w trakcie odbioru robót i w ramach udzielonej gwarancji wykonawca został zobowiązany do wykonania krat ściekowych zapewniających właściwy spływ wód – wyjaśnia Agata Koba, rzecznik prasowy UMJ. – Obecnie zostały już zamontowane kraty ściekowe wraz z przykanalikami, natomiast nawierzchnia asfaltowa zostanie wykonana w poniedziałek.

Ewa Wawro

{gallery}galerie/moniuszki_lampy{/gallery}

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj