piątek, 30 stycznia, 2026

Jasielski oddział dermatologiczny przechodzi do historii

0
Jasielski oddział dermatologiczny przechodzi do historii
Udostępnij:

Likwidacji oddziału dermatologicznego ma nastąpić z dniem 1 grudnia tego roku. Dlaczego? Bo nie ma kto dyżurować na oddziale – tak wyjaśnia decyzję Henryk Przybycień, dyrektor szpitala. Ale czy tylko o to chodzi?

O likwidacji oddziału dermatologii słyszeliśmy już od początkiem roku. Odnosząc się do dramatycznej sytuacji finansowej jasielskiego szpitala i koniecznej restrukturyzacji, mającej przynieść oszczędności, Beata Trzop, była już teraz dyrektor szpitala, przyznała wówczas oficjalnie, że to dermatologia jest brana pod uwagę, jako pierwszy oddział do likwidacji. Teraz decyzja zapadła, ale argumentuje się ją brakiem lekarzy do zabezpieczenia dyżurów nocnych. Do tej pory organizowane były w systemie łączonym z oddziałem zakaźnym, teraz – pomimo iż w budynku funkcjonuje także geriatria, nie da się tego połączyć. Nie da się czy nie można? I czy dyrekcja zrobiła wszystko by pozyskać lekarza dermatologa?

Skrzętnie skrywana tajemnica

Analizując rokroczne straty oddziału można by przyjąć, że jest nierentowny. Tylko, że nikt nie przedstawił nam jak dotąd, mimo wielu wniosków i pytań zadawanych przez niektórych radnych, jak wyglądają realne miejsca powstawania  kosztów, gdzie są najsłabsze strony, jak „wyglądają” koszty pośrednie i jak się je rozlicza. To jest chyba jedna z największych tajemnic, skrzętnie chroniona i ukrywana przed opinią publiczną. A to przecież ma ogromne znaczenie, bowiem wszystkie koszty wrzuca się u nas do jednego worka. Co to znaczy? Że za wydatki poczynione np. na bloku operacyjnym, chirurgii czy wewnętrznym płacić musi kolegialnie także dermatologia. W efekcie dermatologia płaci za inne oddziały.

Dyrektor nie wie o czym mówi?

Oddział dermatologiczny w Jaśle ma długą i bogatą historię, to u nas specjalizację robiło wielu lekarzy z całej Polski. Magnesem był legendarny doktor Kucharzyk, po których schedę przejął doktor Turek. Nasza dermatologia zawsze cieszyła się dużym uznaniem, pacjentów nie brakowało. I wciąż cieszy się dużym obłożeniem, a zatem nie można mówić o jego „niewykorzystaniu”. Sytuacje, w których liczba chorych na oddziale spada, zdarzają się rzadko – najczęściej w okresach świątecznych – mówiła radna Ewa Wawro.

Jedną z wysokopłatnych przez NFZ procedur jest leczenie biologiczne, w Jaśle prawie 100 pacjentów dermatologicznych z niego korzysta. Wprawdzie większość ambulatoryjnie, w poradni, ale są też pacjenci wymagający podawania leku w warunkach szpitalnych. Oprócz Jasła dermatologiczne leczenie biologiczne najbliżej prowadzi tylko Rzeszów albo Kraków.

Przyjmujemy ludzi z całego Podkarpacia i połowy małopolskiego. Chorób jest tyle że ciężko wymienić. Przyszły czasy że nikt nie myśli o chorych, że będą musieli jeździć do Rzeszowa. Te nasze biedy z dziurami w nogach aż serce boli ale dziś liczy się nie człowiek tylko kasa – mówi rozżalona pielęgniarka prosząca o anonimowość.

Broniąc oddziału na sesji radna Ewa Wawro przywołała głosy zawiedzionych pracowników szpitala. – Pacjentów z dziurami w nogach leczy się na chirurgii, a nie dermatologii – odbił piłeczkę Przybycień.  

Niestety – jak widać – dyrektor nie wie o czym mówi. Rany żylakowe leczyło się i leczy na dermatologii. Niektóre tylko na chirurgii.

Brakło determinacji. Ale czy tylko u lekarzy?

Rozmawialiśmy kilkukrotnie – osobno i z całym zespołem lekarskim, i z rezydentami. Niestety, nie było determinacji, żeby ten oddział dalej „pociągnąć”. To nie była kwestia tylko decyzji, że jedna osoba złożyła wymówienie, ale generalnie nie było takiej determinacji – mówił dyrektor Przybycień. – I to może nie do końca wynika z takich czy innych decyzji lekarzy tam pracujących, ale również z postępu technologii medycznych. Również z tego, że gro pacjentów dermatologicznych leczy się ambulatoryjnie. Wszyscy pacjenci, którzy byli leczeni w programach lekowych, będą leczeni w ramach poradni. Nie ma tutaj takiego zagrożenia, że nie będą – zapewniał.

Radny Michał Dłuski zwrócił uwagę na fakt, że o ile można zrozumieć  decyzję lekarza, który ma prawo złożyć wypowiedzenie umowy, o tyle patrząc na całościową działalność organu zarządzającego szpitalem oraz organu kontrolującego jego działalność można mieć bardzo duże wątpliwości czy podjęto wystarczające działania aby temu zapobiec.

Na komisjach słyszeliśmy sporo o trudnej sytuacji szpitala, co jest powtarzane nam non stop, o tym że tak naprawdę to obecnie każdy odział przynosi straty – także i wspomniana dermatologia, oraz jaki to zły jest NFZ i ministerstwo zdrowia… natomiast temat dotychczasowego zarządzania szpitalem zostaje pomijany – podkreślił Dłuski.  Z jakichś powodów lekarze nie chcą pracować w naszym szpitalu, z jakichś powodów rezydenci omijają nasz szpital szerokim łukiem. Wieżę że obecny dyrektor przedstawi wysokiej radzie z czego to wynika, co pomoże nam radnym odpowiedzieć na pytania zadawane przez  mieszkańców powiatu, dlaczego przez brak lekarzy musimy procedować uchwałę o zamykaniu oddziału.

Mam nadzieję, że pan dyrektor przedstawi nam skutki i harmonogram działań kierownictwa związanych z zamknięciem oddziału z dniem 1 grudnia 2025 roku, w tym pozbawieniem pracy 14 pielęgniarek oraz 2-4 lekarzy. Wiemy, że lekarze sami zrezygnowali. Mam nadzieję, że pan dyrektor przedstawi nam harmonogram dochodzenia do tych decyzji i przede wszystkim osoby odpowiedzialne, które doprowadziły do tego stanu – skomentował radny Janusz Przetacznik.

 – Uważam, że niesłusznie robimy likwidując ten oddział, a na pewno, w mojej ocenie, przez te wszystkie lata, nie zostało poczynione to, co powinno być, żeby z czystym sumieniem można było podjąć decyzję o likwidacji – dodał radny Krzysztof Buba.

Zyska geriatria

Część środków niewykorzystanych w ramach kontraktu dla Oddziału Dermatologicznego ma być przesunięta na Oddział Geriatryczny, który w ten sposób zostanie powiększony o dodatkowe 3 łóżka. To na razie tylko wstępne zapowiedzi. Formalną decyzję w tej sprawie musi jednak podjąć NFZ.

Likwidacja oddziału wiąże się z koniecznością zmiany statutu szpitala. To konsekwencja ograniczenia działalności Szpitala poprzez likwidację oddziału i innych „martwych” jednostek, które dotychczas nie podjęły działalności.

Za podjęciem stosownej uchwały zagłosowało 11 radnych (Wiesław Reczek, Adam Pawluś, Irena Baciak, Stanisław Pankiewicz, Cecylia Piwowar-Nadymus, Jan Muzyka, Tadeusz Gorgosz, Sławomir Madejczyk, Ryszard Lisowski, Stanisław Święch, Grzegorz Pers), 7 było przeciw (Wojciech Kras, Janusz Przetacznik, Krzysztof Buba, Michał Dłuski, Zbigniew Staniszewski, Barbara Burbelka, Ewa Wawro) natomiast 4 wstrzymało się od głosu (Paweł Nowak, Adam Iwanicki, Krzysztof Sarnecki, Piotr Wyderka). 1 radny był nieobecny (Jan Urban).

/red/