sobota, 31 stycznia, 2026

Wniosek o odwołanie starosty. Opozycja mówi: dość!

0
Wniosek o odwołanie starosty. Opozycja mówi: dość!
Adam Pawluś, starosta jasielski
Udostępnij:

Podczas wczorajszej sesji Rady Powiatu w Jaśle padł wniosek o dowołanie z funkcji starosty Adama Pawlusia. To efekt narastającego niezadowolenia z kierunku, w jakim zmierza polityka zarządu powiatu – zarówno w sferze finansów, zdrowia, edukacji, jak i inwestycji.

Wniosek podpisało sześciu radnych z trzech różnych klubów: Janusz Przetacznik, Zbigniew Staniszewski, Ewa Wawro (klub Ponad Podziałami), Michał Dłuski, Jan Urban (klub SDM) oraz Paweł Nowak (klub PS).

W uzasadnieniu radni wskazali m.in. na brak realnej restrukturyzacji powiatowej oświaty i związany z tym pogłębiający się deficyt w wydatkach na oświatę, tragiczny stan finansów Szpitala Specjalistycznego w Jaśle, brak nadzoru nad jego działalnością oraz działania pozorne, które pogarszają sytuację kadrową i inwestycyjną placówki.

Wnioskodawcy zwrócili uwagę na chaos w inwestycjach, brak przemyślanej strategii rozwoju, oraz nieprawidłowości przy wydatkowaniu publicznych pieniędzy. Podkreślono butę i arogancję w zarządzaniu, próbę marginalizowania opozycji oraz niedostateczną troskę o mienie powiatu.

Kto zapłaci za błędy?

 „Pomimo wielokrotnych zapowiedzi Starosty Jasielskiego, brak jest efektywnych działań Zarządu Powiatu związanych z racjonalizacją wydatków w sferze oświatowej i należy uznać je jako działania pozorne, gdyż w konsekwencji doprowadziły do niepożądanego efektu czyli braku stabilności (równowagi) wydatków na publiczną edukację z wysokością otrzymanej subwencji oświatowej.” – czytamy we wniosku.   

Wszystkie zarzuty we wniosku zostały obszernie wyjaśnione i poparte analizami i zestawieniami wydatków i przychodów, sygnaturami przegranych spraw przed sądami administracyjnymi.

Kto zapłaci za błędy, za brak profesjonalizmu i chyba zwykły TKM jasielskiego starosty? Solidarnie członkowie Zarządu czy honorowo starosta? Pytania raczej retoryczne – stawiamy na bezkarność i wskazujemy płatnika – solidarnie zapłacą mieszkańcy naszego powiatu. Pytanie pozostaje wciąż otwarte: tylko ile ostatecznie i jeszcze jak długo? 

Padło też wiele zarzutów mówiących o odpowiedzialności starosty Pawlusia za  tragiczną sytuację finansową Szpitala Specjalistycznego w Jaśle.

Nic tylko sypać i jeszcze raz sypać pieniądze, żadnej refleksji. Żadna reforma systemu, żadne „dosypywanie kasy” nie uzdrowi jasielskiego szpitala bez poważnych zmian wewnątrz tej jednostki. Rokroczne apele, wnioski powiatowej samorządowej opozycji aby merytorycznie, szczerze porozmawiać o problemach jasielskiej opieki zdrowotnej, w tym również o inwestycjach szpitalnych? Była szansa na dialog, na merytoryczną dyskusję a może nawet przyjęcie skutecznego Programu Naprawczego.  Postawa Starosty Jasielskiego Adama Pawlusia Przewodniczącego klubu radnych PiS zniechęcała, a wręcz blokowała podjęcie dialogu z opozycją i środowiskiem medycznym na temat problemów jasielskiego szpitala. Kolejne wnioski o odbycie debaty czy przyjęcie realnego i przede wszystkim nadzorowanego przez samorząd Programu Naprawczego pozostawały bez odzewu. Ta sytuacja nie wynikła tu i teraz i nie jest konsekwencją zmiany kolejnego ministra, to się wydarzyło w ciągu ostatnich lat przy biernej postawie Zarządu Powiatu w Jaśle, którym kieruje od 10 listopada 2016 roku Adam Pawluś Starosta Jasielski z PiS-u”

Na potwierdzanie zarzutów wnioskodawcy przedstawili szereg zestawień finansowych i kadrowych zaczerpniętych ze sprawozdań finansowych Szpitala Specjalistycznego w Jaśle dokładając do tych danych komentarz i wskazując na bardzo niepokojące zjawiska.

Kolejne zarzuty wnioskodawców dotyczyły cyt: „„Chaosu” inwestycyjnego, braku długoterminowej polityki inwestycyjnej Powiatu Jasielskiego w zakresie realizacji zadań własnych powiatu, ze szczególnym uwzględnieniem zmniejszenia a nie generowania dodatkowych wydatków bieżących, zwiększenia dochodów bieżących, programu pozyskiwania dodatkowych środków (dochodów),  nieprawidłowości przy wydatkowaniu publicznych środków oraz brak należytej dbałości o mienie Powiatu Jasielskiego”

I tak jak poprzednio wnioskodawcy przedstawili cały szereg argumentów przemawiających za prawdziwością stawianych staroście zarzutów, które już wcześniej wybrzmiewały podczas debat budżetowych.

Radny Janusz Przetacznik, prezentując wniosek złożony w imieniu grupy sześciu radnych z trzech klubów odczytał, cyt: „Bezwzględna chęć posiadania władzy poparta butą i arogancją Starosty Jasielskiego, a przede wszystkim „ślepą” bezwzględną większością głosów nieraz potrafiła zadziwić i wprowadzić w osłupienie nie tylko radnych, ale i opinię publiczną.  Z perspektywy prawie 10-ciu lat  doświadczeń w kierowaniu powiatowym samorządem i jego jednostkami organizacyjnymi przez Starostę Jasielskiego Adama Pawlusia nie można dłużej zaakceptować tak aroganckiego i nie licującego z ideą samorządności zachowania, a jaśniej i precyzyjniej to ujmując trwania. Czas na zmiany.”

Po prezentacji wniosku głos zabrał starosta Adam Pawluś. Nie kryjąc zdenerwowania bardzo emocjonalnie odniósł się do zarzutów:

Takie twierdzenie, że radni głosują, bo im Pawluś każe i stosuje to w sposób arogancki to jest subiektywne stwierdzenie i zupełnie nieprawdziwe, bo nie sądzę, by ktokolwiek tutaj był przeze mnie terroryzowany i zmuszany do głosowania. To jest naprawdę bardzo nieeleganckie i mogę powiedzieć, że niedelikatne i nie mające nic wspólnego z demokracją. To są demokratyczne głosowania, ale jak ktoś jest przyzwyczajony do komunistycznych metod to się nie dziwię, że ma inne spostrzeżenia na sprawy, bo był przyzwyczajony do rozkazów sekretarza i może tak demokrację podejmować. Ale nikt tu nikogo nie zmusza. Mamy większość, podejmujemy większością zwykłą czy kwalifikowaną pewne decyzje. I to są decyzje podejmowane w sposób demokratyczny. Wyborcy doceniają tą naszą dobrą pracę i współpracę. Jeżeli wygracie wybory, będziecie wtedy w sposób arogancki postępować i decydować”.

Na koniec zwrócił się do opozycji i bezpośrednio do radnego Janusza Przetacznika:

– Będę poddany sprawdzeniu. Jeżeli państwo uznacie, że się nie nadaję, to odejdę z pokorą. Niech pan Janusz zasiądzie tu i pokaże co zbudował w swoim życiu i co jeszcze chce zbudować. Jaką ma perspektywę i ile jeszcze rzeczy zrealizuje. (…) Ja liczę na pana pomoc zawsze i zawsze mówię, że pan jest potrzebny jak kret w ogrodzie. I to jest bardzo dobra robota.”

Co teraz?

Zgodnie z ustawą o samorządzie powiatowym, głosowanie nad odwołaniem starosty odbywa się nie wcześniej niż po upływie miesiąca od dnia zgłoszenia wniosku i dopiero po zapoznaniu się z opinią Komisji Rewizyjnej. Wymagana jest większość co najmniej 3/5 ustawowego składu rady w głosowaniu tajnym. Jeśli wniosek nie uzyska wymaganej większości, kolejna próba może nastąpić dopiero po sześciu miesiącach.

/red/