piątek, 19 sierpnia, 2022

Chcą nam zatruć życie

0
Chcą nam zatruć życie
Udostępnij:

Mieszkańcy ulic Konopnickiej i Lwowskiej protestują przeciwko budowie lokalu gastronomicznego u zbiegu tych ulic. Obawiają się uciążliwości z tym związanych, tym bardziej, że życie przy ruchliwej „krajówce” daje się im mocno we znaki.

Ulica Lwowska to droga krajowa i jedna z głównych dróg prowadzących przez miasto. Codziennie przejeżdża tędy setki, a nawet tysiące samochodów osobowych, a także tirów. Dlatego też mieszkanie na tej ulicy do łatwych nie należy.

 

Niedawno mieszkańców ulic Lwowskiej i Konopnickiej zmroziła informacja, że prywatny inwestor planuje wybudować tu lokal gastronomiczny. – Początkiem lipca otrzymałem pismo z urzędu miasta, że ponownie prowadzone jest postępowanie na wniosek prywatnego inwestora w sprawie ustalenia warunków zabudowy dla inwestycji, która obejmuje budowę budynku gastronomicznego wraz z obiektami i urządzeniami infrastruktury towarzyszącej przy zbiegu ulic Lwowskiej i Konopnickiej – wyjaśnia Anatol Bobula.

Ruch dzień i noc

Zaskoczenie było tym większe, że wcześniej nie docierały do nich żadne informacje, że ktoś planuje w tym miejscu tego rodzaju inwestycję. – Dowiedzieliśmy się, że ma powstać McDonald i chyba stacja benzynowa. A wiadomo ruch będzie 24 godziny na dobę, więc sobie tego nie wyobrażamy – dodaje pan Anatol.

Urzędowe pisma i informacje, które do nich dotarły zaniepokoiły mieszkańców, w sąsiedztwie których miałaby powstać ta inwestycja. Postanowili zaprotestować. – Nie wyrażamy zgody na tę inwestycję. W pobliżu 150 metrów mamy Biedronkę, masarnię, Carrefour, Kaufland. Wszystkie one mają wjazd od ulicy Lwowskiej, głównej drogi. Wszystkie sklepy wielkopowierzchniowe zniszczyły nasz rodzimy handel, a podatki są wyprowadzane za granicę i Polska z tego nic nie ma. Jedynie lobbyści z tego korzystają, a miejscowa ludność na tym cierpi – czytamy w proteście skierowanym m.in. do burmistrza Jasła, Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, pod którym podpisało się 21 osób – mieszkańców ulic Lwowskiej i Konopnickiej.

Duże uciążliwości

Mieszkańców najbardziej przeraża to, że wjazd do lokalu gastronomicznego planowany jest od ulicy Konopnickiej.

Protestujący obawiają się także dużych uciążliwości związanych z tą inwestycją. – Dlaczego inwestor tak postępuje, a władze miasta przymykają oczy i zezwalają na jeszcze jeden projekt budowy obiektu gastronomicznego z wjazdem i wyjazdem od ulicy Konopnickiej, która jest ulicą lokalną i boczną. Będzie ona szalenie uciążliwa dla mieszkańców. To spotęguje bałagan, niebezpieczeństwo dla mieszkańców, zwiększy poziom hałasu i stworzy nam piekło na ziemi. Kto to widział, żeby do takiej inwestycji wjeżdżać do ulicy bocznej? Tym bardziej, że wszystkie duże sklepy w naszym sąsiedztwie wjeżdżają od drogi krajowej. Znowu chcą nam zatruć życie – przyznaje Halina Mróz.

Ich zdaniem tego rodzaju inwestycje powinny być umiejscowione na obrzeżach miasta, najlepiej w dzielnicy przemysłowej. – Przecież powinny być konsultacje z mieszkańcami. Powinniśmy wiedzieć, co oni planują, a my nic nie wiemy. Mamy dość huku, bo dzień i noc jeżdżą samochody, tiry. A po takiej inwestycji ruch będzie jeszcze bardziej wzmożony. Dom się trzęsie, ściany pękają. A teraz chcą nam zrobić pod nosem kolejną inwestycję, która uprzykrzy nam życie. Nie zgadzamy się na to. Jesteśmy też zawiedzeni postawą władz miasta – mówią protestujący mieszkańcy.

Decyzja zapadnie niebawem

Obecnie trwa postępowanie na wniosek firmy Tankpol z siedzibą w Szczucinie w sprawie ustalenia warunków zabudowy dla inwestycji obejmującej budowę lokalu gastronomicznego wraz z infrastrukturą. – Postępowanie dobiega końca. Jesteśmy gotowi do wydania decyzji o warunkach zabudowy. Taką decyzję podejmie burmistrz miasta. Po jej wydaniu każdej stronie przysługuje odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego – mówi Sława Liniewska-Garbacz, kierownik wydziału architektury Urzędu Miasta w Jaśle.

Decyzja powinna zapaść w najbliższych dniach. Jest to ponowne postępowanie w tej sprawie, ponieważ wcześniejsza decyzja została uchylona przez SKO i stąd drugie postępowanie. – Po wydaniu opinii przez wszystkie instytucje, do których musieliśmy się zwrócić, będziemy zmuszeni zakończyć postępowanie decyzją pozytywną lub negatywną. Jeżeli nie będzie przeciwwskazań, to pewnie będzie pozytywna. Każdy podmiot ma prawo zaskarżenia decyzji. Oczywiście bierzemy pod uwagę zdanie mieszkańców – zaznacza Ryszard Pabian, burmistrz Jasła.

Chcieliśmy uzyskać informacje w firmie Tankpol odnośnie planowanej inwestycji. Jednak jej przedstawicielka oświadczyła, że nie chcą tego komentować.

Do sprawy wrócimy.

Marzena Miśkiewicz/Nowe Podkarpacie

Tekst ukazał się w numerze 33 z dnia 19 sierpnia br. Tygodnika Regionalnego Nowe Podkarpacie

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj