wtorek, 16 sierpnia, 2022

To już nie farsa, to hucpa!

0
To już nie farsa, to hucpa!
Udostępnij:

Tydzień temu, podczas ustalania porządku obrad nadzwyczajnej sesji Rady Powiatu w Jaśle, 12 na 22 obecnych radnych, na znak protestu przeciwko łamaniu prawa i jawnemu lekceważeniu ich wniosków, opuściło salę obrad. I jak zareagował zarząd powiatu? Jeszcze tego samego dnia przewodniczący G.Pers zwołał z premedytacją kolejną sesję nadzwyczajną … z tym samym co poprzednio porządkiem obrad bojkotując wcześniej złożony wniosek 12-tu radnych.

Czysta pokazówka siły? Z góry wiadomo było bowiem, że zlekceważeni po raz kolejny radni koalicji PiS i PSPP nie przyjdą. I nie ma się co temu dziwić, Zarząd też musiał zdawać sobie z tego sprawę. Mimo tego, na koszt podatników urządzili sobie już nie farsę ale hucpę.

Sesja trwała pół minuty. Przewodniczący Pers wypowiedział dwa zdania, w pierwszym otworzył obrady, w drugim zamknął je z powodu braku kworum. Czy zgodnie z ustawą o samorządzie powiatowym i statutem mógł w ogóle rozpocząć obrady? Nie! Ale wówczas Zarząd musiałby przyznać, że wniosek o zwołanie sesji był robieniem sobie „jaj” z radnych i wyborców. Radnym przysługiwał płatny dzień wolny od pracy w swoich macierzystych zakładach, a także dieta radnego. Analizując sytuację czy obecni na sesji radni dostaną kasę i tu i tu?

C Grzegorz Pers, zapytany przez dziennikarzy o to, na kiedy zamierza zwołać kolejną sesję nadzwyczajną odbił piłeczkę w stronę Zarządu. – Sesje zwołuje się na wniosek Zarządu, proszę zapytać o to Zarząd.

Zapomniał jednak dodać, że zwołuje się ją także na wniosek co najmniej 6 radnych. Mimo iż taki złożyło wcześniej aż 12 radnych, przewodniczący nie zwołał sesji. Czy miał do tego prawo? Zgodnie z ustawą i statutem Powiatu jest obowiązany i powinien był uszanować wolę radnych, nie ważne czy są z tej czy przeciwnej opcji.

Pers: z perspektywy czasu być może postąpiłbym inaczej

G. Pers złożył rezygnację z funkcji przewodniczącego RPJ 3 września br., nie zamknął jednak wówczas posiedzenia, blokując skutecznie zwołanie kolejnej sesji i przyjęcie jego rezygnacji. Nie upoważnił wówczas także wiceprzewodniczącej Anny Bialik, która zadeklarowała dobrą wolę i chęć poprowadzenia sesji do końca. W konsekwencji nieuniknione zmiany personalne w prezydium Rady nie mogą nastąpić.

Ja też chciałbym zakończyć już tę całą sprawę, ale nie mam wpływu na decyzje Zarządu, jakie podejmuje – powiedział nam dzisiaj przewodniczący Pers. Tej deklarowanej od miesiąca, także i dzisiaj, podczas spotkania z dziennikarzami, dobrej woli nie udowodnił jednak w dniu, kiedy złożył rezygnację i skutecznie zablokował dalsze normalne funkcjonowanie Rady na dwa miesiące. Wystarczyło tylko to, że zamknąłby obrady, a do tego nie potrzebował przecież zgody Zarządu. Mało tego, wygląda na to, że pan przewodniczący nie pamięta o podziale władzy na uchwałodawczą i wykonawczą. To Rada, której on przewodniczy, wybrała obecny Zarząd i to Rada jest organem nadrzędnym dla Zarządu. Również Zarząd wyrażając zgodę na uzupełnienie porządku obrad mógł przerwać ten niedowład organizacyjny Rady i Zarządu. Podporządkowanie się przewodniczącego Rady Zarządowi oraz Zarządu przewodniczącemu Rady jest jawnym przyznaniem się do zgodnego współdziałania i jedności w destrukcji, w imię krytykowanego przez opozycję cyt: „koniunkturalizmu, partykularyzmu i partyjnego kolesiostwa”.

Wracając do początku tej powiatowej farsy Pers otwarcie przyznał, że teraz, z perspektywy czasu, pewnie postąpiłby inaczej i zamknął obrady sesji zwyczajnej, bo przeciąganie tej patowej sytuacji w czasie nic nie zmienia.

Sesja? Jaka sesja?

Jak się okazuje tryb zwołania dzisiejszej nadzwyczajnej sesji też był niezgodny z prawem. Po pierwsze zawiadomienie przesłane zostało drogą elektroniczną, a zgodnie ze statutem powiatu powinno być doręczone każdemu z radnych wraz z projektami uchwał. O nich jednak przewodniczący Pers zapomniał tym razem, uznając zapewne, że jak radni otrzymali je wraz z zawiadomieniem o wcześniejszej sesji, to je mają. Myślał logicznie, ale nie uwzględnił wymogów prawnych. Czy można uznać taką interpretację Persa? Odpowiadając zapytamy, czy zwykły Kowalski, który nie dopełni wymaganych prawem procedur zostanie pozytywnie załatwiony chociażby przez urzędników starostwa? Mało prawdopodobne.

Powrót do niechlubnej przeszłości?

Na stronie internetowej starostwa pojawiło się wczoraj stanowisko Zarządu, w którym czytamy, cyt: „Zarząd Powiatu w Jaśle wyraża swoje zaskoczenie i oburzenie nieodpowiedzialnym zachowaniem radnych klubów Prawo i Sprawiedliwość oraz Porozumienie Samorządowe Ponad Podziałami, jakie miało miejsce na XIV Nadzwyczajnej Sesji Rady Powiatu w Jaśle. Sesja ta została zwołana w celu podjęcia przez Radę Powiatu w Jaśle wielu ważnych decyzji związanych z bieżącym funkcjonowaniem Powiatu, takich jak: zmiana uchwały budżetowej, przekazanie gminom do zarządzania odcinków dróg powiatowych czy też przystąpienia do realizacji zadania, które ma być zgłoszone do programu przebudowy dróg lokalnych. Są to w większości zagadnienia konieczne do podjęcia przed końcem września 2015 roku, których zaniechanie naraża Powiat Jasielski na straty. (…) Nie zważając na istotność ww. zagadnień, pomimo wcześniejszych ustaleń odnośnie procedowania na sesji nadzwyczajnej jedynie ważnych spraw gospodarczych, radni PiS i PSPP próbowali wprowadzić do porządku sesji wątki personalne, a po niepowodzeniu opuścili salę posiedzeń Rady, uniemożliwiając tym samym kontynuowanie obrad i podjęcie ważnych dla Powiatu decyzji. Taka postawa części radnych, przedkładająca rozgrywki personalne nad interes Powiatu Jasielskiego, musi spotkać się z krytyką i oburzeniem. W związku z powyższym Zarząd Powiatu apeluje do radnych klubów PiS i PSPP o porzucenie nieodpowiedzialnych działań, mogących narazić Powiat Jasielski na straty oraz o dalsze wypełnianie swoich mandatów w duchu odpowiedzialności za losy Powiatu.”

B Treść stanowiska rozesłana została także do mediów. Czy i tym razem Zarząd nie dopuścił się manipulacji opinią publiczną? Decyzja o wystosowaniu tego stanowiska, zapadła wyłącznie w gronie wybranych członków Zarządu. – W dniu 28 września br. odbyło się posiedzenie Zarządu Powiatu w Jaśle, na którym rozpatrzono tylko jeden punkt – przyjęcie Stanowiska Zarządu Powiatowego w Jaśle z dnia 28 września 2015 roku w sprawie wydarzeń jakie zaszły na XIV Nadzwyczajnej Sesji Rady Powiatu w Jaśle. Pomimo, że byłem w pracy o tym posiedzeniu nie zostałem zawiadomiony. W dniu dzisiejszym podczas posiedzenia Zarządu złożyłem protest do protokołu przeciwko tego typu postępowaniu. Oczywiście historia samorządu zna przypadki rugowania obecności niewygodnych samorządowców poprzez brak zawiadamiania o posiedzeniach ciał kolegialnych lecz miało to miejsce końcem lat czterdziestych ubiegłego wieku a dotyczyło również radnych Polskiego Stronnictwa Ludowego Mikołajczyka. Wyrażam ubolewanie, że spór toczony w Radzie Powiatu w Jaśle został przeniesiony do grona członków Zarządu Powiatu w Jaśle – oświadczył Tadeusz Górczyk, etatowy członek Zarządu.

O posiedzeniu nie poinformowano także Bogusława Kręcisza, kolejnego członka Zarządu.

Ząb za ząb!

Opozycyjna koalicja przygotowała swoje stanowisko w sprawie wydarzeń, jakie zaszły na XIV Nadzwyczajnej Sesji Rady Powiatu w Jaśle i przesłała je do starosty Miśkowicza z prośbą o publikację na stronie starostwa, na tych samych zasadach, co stanowisko Zarządu. – Nie zamierzamy dalej wdawać się w grę polityczną i manipulowanie opinią publiczną Zarządu Powiatu, nasze dotychczas składane dokumenty były i są jasne, czytelne i zrozumiałe, a opublikowane stanowisko Zarządu Powiatu, bez przedstawiania go radnym, to próba zaciemnienia obrazu i ukrycia niekompetencji i złej woli Przewodniczącego Rady i Zarządu Powiatu. Należy przypomnieć, że to Rada Powiatu w Jaśle wybiera Przewodniczącego Rady i Zarząd Powiatu, a nie odwrotnie – napisali Witold Lechowski przewodniczący klubu PiS i Janusz Przetacznik przewodniczący klubu PSPP.

Cyt: „Radni Rady Powiatu w Jaśle zrzeszeni w Klubach „Prawo i Sprawiedliwość” i „Porozumienie Samorządowe Ponad Podziałami” bez zaskoczenia, ale z równie dużym oburzeniem, zapoznali się z obłudnym i nieprawdziwym „Stanowiskiem Zarządu Powiatu w Jaśle z dnia 28 września 2015 roku w sprawie wydarzeń jakie zaszły na XIV Nadzwyczajnej Sesji Rady Powiatu w Jaśle” przekazanym mediom oraz opublikowanym na stronie Starostwa Powiatowego. Szkoda, że zabrakło Zarządowi Powiatu odwagi i wyobraźni aby przekazać swoje stanowisko zainteresowanym – radnym Rady Powiatu w Jaśle.

Po raz kolejny należy z całą stanowczością powtórzyć i pokreślić, że to Zarząd Powiatu nie wyrażając zgody na procedowanie przez Radę Powiatu w Jaśle nad zmianą porządku obrad XIV Nadzwyczajnej Sesji Rady Powiatu w Jaśle zwołanej na dzień 25 września 2015 r. opowiedział się po stronie nieprzyzwoitej i nieodpowiedzialnej postawy oraz irracjonalnego działania radnego Grzegorza Persa, który pełni funkcję Przewodniczącego Rady. To Zarząd Powiatu swoją nieodpowiedzialną decyzją wybrał drogę konfrontacji i akceptacji łamania prawa oraz przyjętych demokratycznych reguł i zasad. To Zarząd Powiatu, a nie tylko radny Grzegorz Pers, ponosi pełną odpowiedzialność za brak decyzji, paraliż decyzyjny w samorządzie powiatowym, za nie poodejmowanie koniecznych i ważnych rozstrzygnięć, a także za straty, które poniesie Powiat Jasielski z tego tytułu. To Zarząd Powiatu swoim stanowiskiem z dnia 28 września br. po raz kolejny świadomie wprowadza w błąd opinię publiczną podając nieprawdę i zrzucając winę za paraliż decyzyjny w samorządzie powiatowym na grupę radnych z PiS i PSPP, a nie na partykularyzm, koniunkturalizm prezentowane przez Zarząd Powiatu i Przewodniczącego Rady.

To tylko fragment oświadczenia. I nie ma na co liczyć, że Zarząd uzna prawa opozycji i opublikuje je obok swojego na stronie starostwa.

Ciąg dalszy zapewne szybko nastąpi. Pytanie tylko, kto z bohaterów tego „widowiska” będzie mógł spojrzeć wyborcom w oczy.

Ewa Wawro

Artykułu powiązane:

W powiecie farsa wciąż goni farsę

Radni, dość tej pokazówki!

Kolejna „pokazówka” w starostwie

Smak czy gorycz trwania?

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj