Za każdym razem, obiecuję sobie, że nie skomentuję tej pustej paplaniny europosła, mówię sobie szkoda się nawet odzywać, bo to tylko wpisuje się w polityczną nagonkę tego pisowskiego „mądrali” z Jasła. Ale tym razem znów aż się prosi o komentarz.
Panie Pośle Rzońca – skoro boli, to znaczy, że trafiłem. Nie lubi Pan konkretów? Cóż, to nie ja je wymyśliłem. To dane szpitala, budżetowe dokumenty, liczby podpisywane przez ludzi z Pańskiej politycznej drużyny. To nie ja doprowadziłem jasielski szpital do sytuacji, w której musi prosić o litość i unijne drobniaki na park zamiast realnej pomocy finansowej. Wyśmiewa Pan wyliczenia, bo Pan z liczbami nie rozmawia – Pan wygłasza tezy. Gdy brakuje merytorycznej argumentacji, łatwiej zarzucić komuś „słowotok”, „komunizm” czy „lewicowy zamach na własność prywatną”. Tylko że ja, Panie Pośle, nie zajmuję się ideologią – tylko lokalnym zdrowiem publicznym. A Pan? Zamiast pomóc szpitalowi, woli Pan pisać felietony o wędkach i gwoździach.
A skoro już jesteśmy przy gwoździach – to może przypomnę, że jednym z gwoździ do trumny powiatowych szpitali była właśnie Pańska formacja polityczna. To Wasz rząd zamroził wyceny świadczeń medycznych na lata. To Wasza większość wprowadzała podwyżki płac odrzucając postulaty samorządów o zwiększenie finansowania. I to Wasz NFZ prowadzi dziś szpital do zapaści, podpisując kontrakty nieadekwatne do kosztów.
Śmie Pan pisać o tym, że szpital to „misja”, nie „spółka”? Pięknie. Tylko misji nie realizuje się pustymi hasłami. Misję trzeba finansować, obsadzać dobrą a nie partyjną kadrą, planować strategicznie. Zgoda – szpital to nie fabryka gwoździ. Ale niestety dziś, dzięki m.in. Pańskiej bierności, jest na skraju rozbiórki.
Zarzuca mi Pan, że jako prezes spółdzielni nie ustalam cen prądu. To prawda. Ale przynajmniej nie udaję, że wszystko jest winą Tuska, Czarzastego i Brukseli. Pan zaś woli zwalić winę na rząd, który dopiero co przejął stery, podczas gdy przez osiem lat mógł Pan interweniować jako europoseł. I co Pan zrobił przez ten czas dla jasielskiego szpitala, dla poprawy systemu finansowania świadczeń zdrowotnych? Jaki wniosek napisał Pan w jego sprawie? Jaką interpelację złożył? Do kogo lobbował? Proszę wskazać konkret.
Na koniec o Unii. Tak, w przeciwieństwie do Pana – ja chcę, żeby te środki realnie trafiały do mieszkańców. Nie straszę Brukselą, tylko pytam: dlaczego trzy lata blokowaliście fundusze z KPO, skoro były „dla PiS-u”? Dlaczego nie trafiały do szpitali? Bo wygodniej było trzymać kraj w napięciu, niż rozwiązywać problemy.
Panie Pośle – można mnie atakować, można ironizować, można zarzucać, że mówię za dużo. Ale ja przynajmniej mówię z myślą o pacjentach, nie o partii. I to chyba jest ta różnica, która rzeczywiście boli.
Janusz Przetacznik
Radny Rady Powiatu w Jaśle
Zatroskany obywatel, nie milczący obserwator




























































