piątek, 12 sierpnia, 2022

Kamery monitoringu ratują ludzkie życie

0
Kamery monitoringu ratują ludzkie życie
Udostępnij:

Jest godz. 22.00, Wiktor idzie ulicą. 5 napastników, 1 silny cios maczetą. Żadnych świadków. Mężczyzna wykrwawia się na śmierć. Nad ranem w innej części miasta Stanisław wychodzi z pracy po nocnej zmianie. Nagle czuje silny ból w mostku, upada. Po pewnym czasie znajduje go przypadkowy przechodzień. Wzywa karetkę. Ratownicy medyczni przystępują do reanimacji, niestety jest już za późno. Tę falę nieszczęśliwych zdarzeń można jednak zatrzymać!
Czy ci dwaj mężczyźni mieli szansę na przeżycie? Wydaje się to niemożliwe, bo w zdarzeniach nie uczestniczyli świadkowie, którzy mogliby szybko udzielić pomocy. Wystarczyłoby jednak zmienić jeden szczegół – zainstalować w miejscach wydarzeń odpowiedniej jakości kamerę sieciową monitorującą przestrzeń miejską – i wszystko mogłoby potoczyć się zupełnie inaczej. Potwierdzają to znane przypadki, gdy kamera monitoringu miejskiego uratowała życie. W 2011 r. straż miejska obsługująca system nadzoru wizyjnego w Szczecinie zauważyła na podglądzie z kamer atak epilepsji u kobiety idącej ulicą, która upadając uderzyła głową o krawężnik. Strażnik błyskawicznie zaalarmował policję i pogotowie, a także skierował do akcji ratowniczej patrol, znajdujący się najbliżej miejsca zdarzenia. Dzięki czujności operatorki monitoringu i szybkiej reakcji policji udało się także uniknąć tragedii w marcu 2013 r. w Bartoszycach, gdy 61-letni kierowca BMW dostał ataku epilepsji w trakcie prowadzenia pojazdu.

Przeczytaj więcej na: Interia.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj