czwartek, 11 sierpnia, 2022

Fotograf nietuzinkowy

0
Fotograf nietuzinkowy
Udostępnij:

Fotografia zajmuje szczególne miejsce w życiu Stanisława Patera. Tworzył w czasach, kiedy była ona zastrzeżona dla wtajemniczonych. Zdjęcia robił od początku do końca sam. Poczynając od włożenia kliszy do aparatu, przez ich wywołanie, powiększanie, naświetlanie, suszenie… Wszystko w zaimprowizowanej w kuchni ciemni.

Fotografia czarno-biała zawsze fascynowała widzów. Dziś każdy może wziąć aparat do ręki i pstrykać zdjęć do woli. Kiedyś fotografią zajmowało się niewielu. Stanisław Pater sam poznawał techniki fotografowania, a także skomplikowanej obróbki negatywów i zdjęć. Jego twórczość przypadała na czas dominacji fotografii czarno-białej. W domowej ciemni spędzał wiele godzin, aby z negatywów uzyskać zamierzony efekt. Jego archiwum fotograficzne jest przebogate. Na ścianach w jego domu wiszą setki zdjęć, które pokazują jego zamiłowanie do fotografii, ale i sportu.

Samouk

Stanisław Pater urodził się we Lwowie w 1934 roku i mieszkał tam tylko przez dwa lata. W 1936 roku zamieszkali w Polance koło Krosna. Ojciec pana Stanisława, który pracował jako kierowca w firmie naftowej, został tam przeniesiony. Po śmierci ojca już jako 18-latek musiał podjąć pracę. – Byłem jedynym żywicielem rodziny. Skończyłem technikum naftowe i nie mogłem zacząć studiów. Pracowałem w Gorlickim Kopalnictwie Naftowym, potem przenieśli mnie do Krosna i do Jasła. Związałem się z tym miastem, bo tu poznałem swoją żonę. Oboje pracowaliśmy w jednej firmie. Razem jesteśmy już 50 lat – opowiada Stanisław Pater.

W Przedsiębiorstwie Poszukiwań Nafty i Gazu w Jaśle pracował przez 44 lata. Ostatnie pięć lat przed emeryturą pracował jako kierownik działu nowej techniki. W międzyczasie spełnił swoje marzenie i ukończył studia na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

W pracy dokumentował, fotografując, wydobycie nafty i gazu na Podkarpaciu. Fotografia obok sportu, turystyki pieszej i rowerowej stała się wielką pasją pana Stanisława. – Moje pierwsze fotografie wykonałem w wieku 18 lat aparatem druh. Teraz mam ósmy aparat cyfrowy – dodaje. Sztuki fotografii uczył się sam.

Pan Stanisław fotografował w latach, kiedy dominowała fotografia czarno-biała. Wtedy proces od zrobienia zdjęcia do jego wywołania wyglądał zupełnie inaczej. Pan Stanisław każde zdjęcie musiał wywołać sam, a w ciemni, którą była kuchnia w domu państwa Paterów, spędzał wiele godzin. – Zakrywałem okna kocami. W kuchni stał powiększalnik, odwracałem go i obraz rzucałem na ziemię. W nocy robiłem około 25 zdjęć, jak wyszło 15 to byłem zadowolony – wspomina fotograf.

Pozwalało to na osiągnięcie ciekawych efektów artystycznych. Cały trud fotografowania mógł zostać zmarnowany złym wywołaniem, ale nikt nie wywoła filmu tak dobrze jak fotograf sam sobie. Tym bardziej, że technologia czarno-biała stała się dziś technologią szlachetną, bo jest w zaniku. Obecnie zajmuje się nią niewiele osób.

Wystawy, konkursy

Pan Stanisław pierwsze wyróżnienie otrzymał w 1973 roku w konkursie „Krośnieński pejzaż”. Wtedy uwierzył we własne możliwości i włączył się w działalność Krośnieńskiego Towarzystwa Fotograficznego, a przez kilkanaście miesięcy lat 1976-1977 pełnił funkcję jego prezesa.

Wiele wystawiał. Jego prace można było zobaczyć na wystawach krajowych i zagranicznych. W swoim dorobku ma udział w 11 konkursach i wystawach międzynarodowych, w których zdobył dwa wyróżnienia. Uczestniczył w kilkunastu konkursach o zasięgu lokalnym, 8 plenerach fotograficznych i 5 spotkaniach autorskich.

Nawiązał współpracę z Krakowskim Towarzystwie Fotograficznym, które było jednym z najprężniej działających w Polsce. – To właśnie przez krakowskie towarzystwo wysyłałem wiele prac na wystawy czy konkursy za granicę, bądź w Polsce. Nie było mowy, żebym sam wysyłał fotografie – dodaje S. Pater.

Swoje prace prezentował również w Jaśle. W 1985 roku w Jasielskim Domu Kultury zorganizowano artyście wystawę pod hasłem „Fotografia przyrodnicza”. Zaprezentował na niej pejzaże, widoki, kształty, zbliżenia i detale.

Z kolei w 2007 roku w Muzeum Regionalnym w Jaśle zaprezentował zdjęcia z cykli: „Bieszczady”, „Tatry”, „Dziecko”, „Przyroda” i „Prządki”. Część swojego dorobku – zdjęcia i dyplomy przekazał do jasielskiego muzeum.

W roku następnym współpracował z Młodzieżowym Domem Kultury w Jaśle w zakresie wystawiennictwa i spotkań z młodymi ludźmi. Tam można było cyklicznie poznać dzieła Stanisława Patera i spotkać się z twórcą.

Z kolei w 2010 roku w JDK zorganizowana została wystawa ukazująca aktywność twórczą fotografa przypadającą na czas dominacji fotografii czarno-białej.

Wiele nagród

Głównym tematem, który interesował Stanisława Patera, był człowiek i jego otoczenie. W jego bogatym archiwum dominują postacie uchwycone w naturalnych pozach i przy codziennych czynnościach. Widać w nich upływ czasu i wartość historyczną, bo dokumentują lata 70. i 80.

Stanisława Patera interesowało wszystko. Fotografował dzieci, kwiaty, wodę, zwierzęta, owady, góry, drzewa, urządzenia naftowe. Z fotografii czarno-białych można wyodrębnić interesujące cykle: „Przyroda”, „Tatry”, „Bieszczady”, „Podkarpacie”, „Dziecko”, „Potoki górskie”, „Naftowe”, „Architektura”, „Na szlaku”, „Prządki”.

Jego archiwum fotograficzne jest bardzo bogate i ma dużą wartość. Ma setki czarno-białych zdjęć w dużych formatach i barwnych przeźroczy. O znaczeniu jego twórczości świadczą wystawy, konkursy, plenery, w których S. Pater brał udział. Swoje fotografie pokazywał na „Biennale Krajobrazu Polskiego” w Kielcach 1983, 1984, 1987 oraz na „Biennale Fotografii Przyrodniczej” w Poznaniu 1976, 1978, 1980, 1982, a także „Żenna-77” w Czechosłowacji i Salonie Fotografii „Singapore” w 1979 roku.

Prezentacja międzynarodowa pod hasłem „Wszystkie dzieci są nasze” w 1979 roku w Krakowie przyniosła mu wyróżnienie. W Polsce swoje prace wystawiał 45 razy, w tym 25 prezentacji nagrodzono bądź wyróżniono.

Jasielski fotograf za najbardziej prestiżowe uznaje udział w organizowanych w latach 70. i 80. w Poznaniu na międzynarodowych wystawach i konkursach „Małe Formaty”. Uczestniczył w nich czterokrotnie. W 1976 roku nadesłano aż 4252 prace 812 autorów. Jury wybrało wtedy 389 prac 201 autorów, w tym 5 Stanisława Patera. Podobnie na „Biennale Fotografii Przyrodniczej” w Poznaniu, gdzie na czterech wystawach zaprezentowano łącznie 11 prac artysty. Z kolei na „Biennale Krajobrazu Polskiego” w Kielcach pokazano aż 17 jego prac. Artysta osiągał sukcesy również w konkursie „Dziecko” organizowanym przez rzeszowskie środowisko fotograficzne na przełomie lat 70. i 80. XX wieku.

Uczestniczył też w konkursach o tematyce „Krajobraz Górski” w Jeleniej Górze i Nowym Targu w latach 80. Zdobywając pięciokrotnie wyróżnienia i kwalifikując łącznie do wystaw pokonkursowych 32 zdjęcia, co było sporym osiągnięciem, bo konkurencja była duża. Temat ten był mu bardzo bliski jako wytrawnemu turyście i miłośnikowi górskich wędrówek.

Sport i turystyka

Sport oraz turystyka górska to druga wielka pasja Stanisława Patera. – Przez 35 lat, co roku jeździłem w Tatry i przemierzałem wszystkie szlaki. Dziś już zdrowie na to nie pozwala – przyznaje S. Pater.

Na ukochanym rowerze przejechał 130 tys. kilometrów. A celem jego wypraw były Bieszczady, Beskid Niski, Tarnów, Nowy Sącz, Krynica i wiele innych ciekawych miejsc.

Ponadto uprawiał tenis stołowy – miał pierwszą klasę sportową, rzut oszczepem, podnoszenie ciężarów i wiele innych dyscyplin. To również zostało uchwycone w jego fotografiach.

Brał też z powodzeniem udział w wielu konkursach lokalnych, co potwierdzają liczne dyplomy. Prace artysty ukazywały się też w czasopismach ogólnopolskich i lokalnych. Pewną nobilitacją dla fotografa była publikacja zdjęć w miesięczniku „FOTO”.

W 1979 roku otrzymał odznakę „Zasłużony Działacz Kultury”, a w 1984 roku „Zasłużony dla Województwa Krośnieńskiego”.

Później grafika

Przygodę z fotografią czarno-białą zakończył w 1986 roku. – Próbowałem robić kolorowe zdjęcia w podobny sposób jak czarno-białe, ale nie byłem z tego zadowolony. Wychodziły mdłe, nijakie, bo materiały polskie były marne – papier, wywoływacze – zaznacza artysta. Fotografowanie Stanisława Patera ma różne oblicza. Jego prace ukazują niezwykły realizm fotografowanych postaci, miejsc, mają wartość dokumentacyjną, ale też odzwierciedlają osobisty świat Stanisława Patera.

Od 1998 roku Stanisław Pater poświęcił się komputerowej obróbce zdjęć. Zajął się tym na dobre na emeryturze. Obecnie posiada około tysiące prac wykonanych techniką komputerowego przetwarzania obrazu. Nadal aparat jest nieodłączną częścią jego życia.

Marzena Miśkiewicz/Nowe Podkarpacie

Tekst ukazał się w numerze 48 z dnia 26 listopada br. tygodnika Nowe Podkarpacie

{gallery}galerie/Penar{/gallery}

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj