wtorek, 9 sierpnia, 2022

Diagnoza postawiona!

0
Diagnoza postawiona!
Udostępnij:

Diagnozy postawione przez profesjonalną firmę badawczą potwierdzają, że jaślanie kochają swoje miasto, ale z konieczności emigrują. Jak rozwiązać ten problem wskazać ma nowa strategia, nad którą pracują specjaliści.

Diagnoza kapitału intelektualnego powiatu jasielskiego została przygotowana przez zespół badawczy HMR Doradztwo Strategiczne s.c. w ramach projektu „Jasielska Strefa Usług Publicznych”, którego celem jest przygotowanie systemowego i zintegrowanego podejścia do świadczenia usług publicznych na terenie powiatu jasielskiego. Wyniki dotychczasowych prac przedstawione zostały podczas ostaniej sesji Rady Miejskiej Jasła.

W ramach projektu badaniami objęto cztery komponenty: kapitał ludzki, kapitał społeczny, kapitał strukturalny, kapitał relacyjny oraz cztery grupy wiekowe: dzieci, młodzi (od 15 r.ż. do 24 r.ż.), dorosłych i seniorów (powyżej 64 r.ż.).

Miasto się starzeje

Z analizy danych zebranych przez firmę prowadzącą badania wynika, że wśród czynników najsilniej determinujących jakość życia w powiecie jasielskim występują: starzenie się populacji powiatu, utrzymywanie się wysokiego bezrobocia, przy stosunkowo dobrej jakość edukacji dzieci i młodzieży. Zmiany demograficzne związane z gwałtownym starzeniem się populacji powiatu są wywołane emigracją ludzi młodych, w mniejszym stopniu wpływa na nie poziom dzietności, który jest i tak nieco wyższy od średniej krajowej. Najtrudniejszą sytuację pod względem demograficznym zdiagnozowano na obszarze miasta Jasła, najlepszą w gminie Krempna. Większość decyzji emigracyjnych młodych ludzi spowodowana jest sytuacją na lokalnym rynku pracy, który charakteryzuje się utrzymującym, wysokim bezrobociem. Przed bezrobociem nie zabezpiecza nawet posiadanie wysokich kwalifikacji, gdyż niekorzystna sytuacja pracodawców nie pozwala na zwiększanie zatrudnienia.

– Istnieje bardzo duża potrzeba wzmocnienia systemu wsparcia dla przedsiębiorstw czy też stworzenia jego zrębów. Ludzie, którzy zamierzają podjąć działalność gospodarczą, aby powinny mieć wsparcie ze strony samorządów, przynajmniej na etapie początkowym – podkreśla Marcin Zawicki, koordynator badań w projekcje. – Drugi ważny obszar to wsparcie sektora obywatelskiego. Tu również widzimy duże możliwości wzmocnienia tego obszaru. Poza samorządami terytorialnymi, bardzo ważnymi ośrodkami myślącymi o rozwoju powinny być organizacje pozarządowe, tym bardziej, że istnieje aktywność indywidualna. Musimy ją jednak ubrać w pewne przedsiębiorstwa społeczne. Działalność organizacji pozarządowych, to już nie jest tylko przyjaźń 2-3 osób, które wspólnie rozwiązują problem czwartej osoby, ale jest to problem pewnego rodzaju mikro, czy średniej wielkości przedsiębiorstwa, które działa na rzecz rozwiązywania poważnych problemów społecznych – mówi Zawicki.

Powszechną opinię mieszkańców, mówiącą o tym, że Jasło jest miastem ludzi starych, miastem bez przyszłości dla młodych, opuszczanym w poszukiwaniu pracy, potwierdzają przeprowadzone analizy.

– Nie mogę zdementować pewnych faktów, a fakty są takie ze odpływ ludności szczególnie ludzi młodych jest znaczący – przyznaje Zawicki. – Z tym faktem trudno dyskutować. Drugi fakt, który ustaliliśmy w naszych badaniach jest taki, że aż 23 % młodzieży i nieco mniej osób dorosłych, co najmniej rozważało wyjazd z Jasła, nie tylko za granicę, ale także do innych miast Polski. Z drugiej strony istnieje wiele argumentów mówiących o tym, że ludzie chcieliby tutaj mieszkać i pracować, tylko potrzebują pewnego sygnału. Niekoniecznie chcą opuszczać to miejsce, ale czasem są zmuszeni. W oczekiwaniu na pewną zmianę warunków i sytuacji ludzie decydują się jednak podejmować pewne działania. Podobne kroki podejmuje młodzież, która zdobywa wykształcenie w miastach wojewódzkich. Część z nich nie wraca, a to są relatywnie dobrze wykształcone grupy młodzieży, które bardzo świadomie wybierają przyszłość edukacyjną, kształcąc się na kierunkach inżynierskich, technicznych, które są dość znaczące, jeśli chodzi o perspektywy znalezienia pracy. Konieczne, poza zjawiskami, które są niezależne od aktywności władz lokalnych czy też będących konsekwencją sytuacji gospodarczej i polityki państwa, jest nadanie pewnego impulsu stąd. I nad tym będziemy pracować, by w środowisku tutejszych samorządów pojawiły się działania, które będą pokazywały pewną perspektywę dla młodzieży – podkreśla. 

Prace trwają

Początkiem stycznia ruszą prace nad strategią. Pod koniec lutego powinny być wskazane punkty węzłowe, wokół których rozbudowywana będzie cała strategia. Na razie przedstawiciele firmy prowadzącej projekt przedstawili bardzo syntetycznie wyniki trzech diagnoz, nad który prace rozpoczęli na przełomie sierpnia i września. Posłużyć mają opracowaniu Zintegrowanej Strategii Świadczenia Usług Publicznych dla powiatu jasielskiego.

– Osobiście jesteśmy bardzo zadowoleni z formy i współpracy z samorządami, jak również oddźwiękiem społecznym i zainteresowaniem tym przedsięwzięciem. Sami też mamy pewien komfort pracy, polegający na tym, że udało nam się zgromadzić pokaźną liczbę informacji i danych. Z perspektywy technologii prowadzenia takich analiz i przygotowywania strategii jesteśmy w komfortowej sytuacji, gdyż mamy bardzo dobre warunki do tego, by rozpoczynać pracę nad nową strategią – mówi Zawicki.

Problemów jest wiele

Strategia powinna być gotowa już w maju. W czerwcu ma być przedstawiona do zaopiniowania przez wszystkie rady gmin i radę powiatu. Jak podkreślą jej twórcy, szczególny nacisk położą na te rozwiązania, które będą ważne dla wszystkich gmin powiatu, rozwiązania które służą rozwiązaniu problemów wspólnych dla wielu miejscowości. Przykładem jest chociażby węzeł przesiadkowy.

Z niektórych miejscowości powiatu nie ma praktycznie żadnych połączeń komunikacji zbiorowej, szczególnie w dni wolne od pracy. Nawet prywatni przewoźnicy nie jeżdżą. Po prywatyzacji przedsiębiorstwa działające na rynku zaczęły walczyć o pasażerów. W poprzednim systemie był dworzec autobusowy i tuż obok dworzec kolejowy. Ten drugi na razie nie funkcjonuje, a autobusowy stał się dworcem jednego przewoźnika, pozostali lokują swoje przystanki w okolicy. Czyli nie ma jednego miejsca, gdzie można by się łatwo przesiadać z różnych systemów transportowych, a także dojechać swoim samochodem, zostawić go i jechać dalej. Prowadzi to do sytuacji, że bez zgody między przewoźnikami a PKS, PKP i ZMKS czy też miasta, które ma tereny obok, bez ugody między nimi wszystkimi, nigdy nie dojdzie do tego, by taki węzeł powstał, a on na pewno usprawniłby komunikację z punktu widzenia pasażerów – twierdzi Wiesław Wońkowicz, dr nauk technicznych, pracujący przy projekcie.

Wyniki badań i analiz przeprowadzonych przez zespół badawczy HMR Doradztwo Strategiczne s.c. przeczytać można        tutaj

Ewa Wawro

Subiektywny komentarz: Strategia bo wypada?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj