czwartek, 18 sierpnia, 2022

„Szalona” inwestycja – przebudowa JDK

0
„Szalona” inwestycja – przebudowa JDK
Udostępnij:

To szalona inwestycja – zgodnie przyznają władze miasta i wykonawca, wierzą jednak, że dzięki dobrej współpracy wszystkich zaangażowanych podmiotów uda się zrealizować zadanie. Chodzi o rozpoczętą tydzień temu przebudowę JDK.

Dziś w UMJ odbyła się konferencja prasowa dotycząca przebudowy budynku Jasielskiego Domu Kultury. Zadanie realizowane jest w ramach projektu pn. „Podniesienie jakości świadczonych usług poprzez przebudowę infrastruktury kulturalnej Domów Kultury w Jaśle i Liptowskim Mikulaszu”. Projekt współfinansowany jest ze środków UE i Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Współpracy Transgranicznej Rzeczpospolita Polska- Republika Słowacka 2007-2013.

Kolejne podejście

O przebudowie JDK mówi się już od lat. Kamień węgielny pod budowę JDK wmurował w 1965 r. Piotr Jaroszewicz, obiekt oddany został do użytku w 1970 r. Inne miasta zazdrościły nam wówczas tego nowoczesnego, jak na owe lata, obiektu. W miarę upływu czasu budynek się starzał i wymagał zmian, które miały zapewnić jego bezpieczną eksploatację i użytkowanie. Pod koniec 2008 r. zlecono wykonanie projektu. Przebudowa JDK obejmować miała remont sali widowiskowej, rozbudowę istniejącej infrastruktury o dodatkowy łącznik i korytarz, termomodernizację dachu i całego obiektu, wymianę instalacji centralnego ogrzewania, elektrycznej, wodno-kanalizacyjnej, wymianę stolarki okienno-drzwiowej oraz przeprojektowanie zespołu szatniowo-sanitarnego. Pieniędzy na inwestycję ówczesne władze miasta szukały w unijnej kasie. Nic z tego jednak nie wyszło.

W marcu 2010 złożony został kolejny wniosek o dofinansowanie projektu, jego pomysłodawcą był Ryszard Pabian, ówczesny wiceburmistrz Jasła. Projekt przeszedł pozytywną ocenę formalną i techniczną, jednakże ze względu na wykorzystanie dostępnych środków finansowych w ramach unijnego programu, wpisany został na listę rezerwową projektów zatwierdzonych do dofinansowania.

W 2013 roku włodarze miasta znów próbowali zrobić „skok na zewnętrzną kasę”, tym razem z Norweskiego Mechanizmu Finansowego.

Pisaliśmy o tym tutaj   Kolejny „skok na kasę” by ratować JDK

Tym razem znów się nie udało.

Dopiero pod koniec 2014 r. pojawiła się szansa na jego realizację, ponieważ projekt złożony w 2010 r. uzyskał możliwość dofinansowania z EFRR. 15 grudnia ub. r., obecny burmistrz Jasła Ryszard Pabian podjął decyzję i w imieniu wszystkich partnerów projektu miasto zgłosiło gotowość do jego realizacji. Od tej chwili wszystko toczy się błyskawicznie, można by nawet rzec „na wariackich papierach”, czego nie kryli podczas dzisiejszej konferencji zarówno włodarze miasta, jak i wyłoniony w drodze przetargu wykonawca inwestycji.

Całkowita wartość projektu, łącznie ze stroną słowacką to ok. 17 mln, z czego na jasielską inwestycję przeznaczono ponad 14 mln zł, przy wkładzie własnym miasta Jasła w wysokości ok. 2 mln zł.

Trudne zadanie, konieczna współpraca

Przebudowa Jasielskiego Domu Kultury obejmuje: piętrową dobudowę od strony wschodniej z klatką schodową, modernizację sali widowiskowej, docieplenie całego obiektu, wymianę stolarki okiennej i drzwiowej, przebudowę instalacji wod.-kan., co, elektrycznej oraz wentylacji a także instalację klimatyzacji.

– Aby przygotowany wcześniej projekt mógł spełniać wszystkie obowiązujące przepisy w tym zakresie, musiały być wykonane poważne zmiany w dokumentacji. Głównie w zakresie sanitarnym i instalacji klimatyzacji. Oprócz tego sala widowiskowa musiała spełniać wymogi jeśli chodzi o ewakuację, m.in. szersze wejścia, mniejsza liczba foteli – wyjaśniał podczas konferencji wiceburmistrz Antoni Pikul. – To było trudne do wykonania ze względu na bardzo krótki czas, jakim dysponowaliśmy. To samo dotyczy realizacji, prace o wartości kilkunastu milionów złotych trzeba wykonać do końca września. Jest to dla nas wszystkich ogromne wyzwanie. To dobrze, że te pieniądze się znalazły, że decyzja o ich przyznaniu zapadła, ale byłoby lepiej, gdyby to było w takim czasie, żeby można było spokojnie i racjonalnie wykonywać teraz te zadanie. Decydując się na realizację inwestycji podjęliśmy się dużego ryzyka, że nie uda nam się dotrzymać terminów, ale zrobimy wszystko by to się udało – zapewniał Pikul.

O istniejącej, dobrej współpracy między wszystkimi stronami przedsięwzięcia zapewniał także burmistrz Ryszard Pabian.

Wykonawcą zadania wyłonionym w drodze przetargu zostało Krośnieńskie Przedsiębiorstwo Budowlane w Krośnie S.A. Prezes zarządu KPB Stanisław Materniak podzielił się z dziennikarzami refleksją. – Jak widać decyzje o przystąpieniu do realizacji inwestycji podejmuje się przez lata, a inwestor dostaje czas na realizację liczony w tygodniach. Jest ogromna różnica między tym, kiedy decyzje zapadają, a tym, ile nam zostaje czasu na realizację inwestycji.

Odnosząc się do przebudowy JDK przyznał, że to bardzo trudne zadanie. – To praktycznie gruntowana przebudowa, czyli najpierw trzeba wyburzyć, zniszczyć to co jest, a potem od nowa postawić. A na to jest bardzo mało czasu. To jeden aspekt. Drugi to fakt, że wszyscy, inwestor, wykonawca, inspektorzy, nie mamy czasu na to, by prowadzić budowę w sposób konwencjonalny. Jeżeli nie będzie współpracy między tymi trzema instytucjami i projektantem, to będzie bardzo trudno zrealizować to zadanie. Jeśli byłaby to nowa inwestycja, a nie przebudowa, to można by zrobić wiele rzeczy, a w tej sytuacji pojawia się wiele problemów, o których wcześniej nawet nie wiedziano. Olbrzymi zakres prac a czasu bardzo mało. W związku z tym musi być współpraca, bez niej będzie nam trudno dotrzymać terminu.

Podczas konferencji w UMJ wszystkie strony zgodnie zdeklarowały pełną gotowość współpracy.

To nie pierwszy szalony termin realizacji różnych obiektów związany ze środkami unijnymi, którego wykonania podejmuje się KPB S.A. – Na prowincję, taką jak Krosno, Jasło czy Sanok, pieniądze unijne spływają wtedy, kiedy już centrum ich nie zagospodarowało. W związku z tym, takie same problemy z czasem realizacji inwestycji mieliśmy z Centrum Dziedzictwa Szkła w Krośnie, rewitalizacją zespołu zamkowego w Sanoku, a teraz przyszło nam realizować kolejne „szalone” zadanie w Jaśle – mówił Materniak.

Co będzie, jeśli nie uda się dotrzymać terminów? Jakie konsekwencje poniesie miasto? – Najdalej idące to takie, że nie dostaniemy dofinansowania i miasto sfinansuje całe przedsięwzięcie z własnych środków – przyznał burmistrz Pabian dodając jednak, że to bardzo odległa wizja, bo wierzy w sukces przedsięwzięcia.

Prezes KPB zapytany o to czy należy spodziewać się iż w niedługim czasie po oddaniu inwestycji trzeba będzie realizować szereg usterek i remontów, wynikających z prowadzonych na szybko, a co za tym idzie z mniejszą dokładnością prac zapewnił, że takich sytuacji nie może być, bo spółka jest solidną i sprawdzoną firmą.

Ewa Wawro

{gallery}galerie/2015_rok/konferencja_jdk{/gallery}

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj