Redakcja portalu Twoje Jasło nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w dziale "Z prawa i z lewa". Poszczególne wypowiedzi są prywatnymi opiniami osób podpisanych pod tekstami.

Starosta jasielski powinien przeprosić społeczeństwo, bo ma naprawdę za co!

1319
Adam Pawluś, starosta jasielski, fot. źródło: internet

Za nami kolejny pokaz buty i arogancji rządzących tradycyjnie potwierdzony większością. Nie pokaz mocy, bo do niej trzeba mieć charakter i twarz, tylko bezmyślnego, milczącego poddaństwa i służalstwa.

27 listopada odbyła się kolejna sesja Rady Powiatu Jaśle, już w tej kadencji 34-a. Dwa lata VI kadencji samorządu powiatowego szybko minęły, przed nami jeszcze trzy. I czyżby to był początek nowego, jakże teraz szczerego i niechlubnego otwarcia przez aktualnie rządzących na innych, mających inne zdanie, mówiących „nie” obłudzie i hipokryzji? Strach się bać? Nie! Nie wolno się bać, należy dalej robić swoje. Polskie kobiety i nastolatki pokazały charakter, pokazały, że nie trzeba się bać, że można mówić prawdę, sprzeciwiać się dyktaturze i umysłowemu zniewoleniu. Z przykrością muszę stwierdzić, że ta heroiczna postawa polskich kobiet nie wpłynęła na sposób działania i postrzegania rzeczywistości przez radnych PiS-u. Nie wolno się bać, nie wolno odpuszczać, także na naszym lokalnym podwórku.

Ale po kolei. Przykład z ostatnich dni.

Zgłosiłem poprawki do projektu protokołu z XXXIII nadzwyczajnej sesji, które ewidentnie wykazywały różnicę między tym co rzeczywiście się wydarzyło a tym co zapisano w protokole.

I szok! Zostały odrzucone przez Przewodniczącego gdyż cyt.: „… proponowane zmiany są jedynie interpretacją przytaczanych na sesji wniosków a nie rzeczywistym odzwierciedleniem przebiegu sesji…”. Tyle i aż tyle, tradycyjne „kopiuj wklej” w wykonaniu Przewodniczącego Rady. Złożyłem sprzeciw do Rady. Nagranie wideo z przebiegu tamtej sesji odbywanej w trybie hybrydowym dowodzi, że odrzucony głosami radnych PiS-u mój sprzeciw, to bezwstydne, bezczelne zakłamywanie i interpretowanie rzeczywistości w wersji PiS-u.

Nie, nie obrażam się na większość, ale niejednokrotnie już to powtarzałem, że demokracja to również poszanowanie praw mniejszości. Ale hipokryzja PiS-u sięga już szczytów, a zasada Kalego aż uwiera.  Ostatnio była pani premier Beata Szydło, wykrzykuje jak to jest w jej zwyczaju, tym razem w PE: cyt.

Nie można arbitralnie narzucać woli większości mniejszości tylko dlatego, że Państwo reprezentujący tutaj większość Parlamentu Europejskiego uważacie, że to co jest dobre dla Was, jest dobre dla Unii Europejskiej.”

To w końcu jak jest?

Mniejszość ma swoje prawa czy ma milczeć bo jest większość i to większość rządząca, która wie co jest najlepsze, również dla mniejszości? Skoro tak jest w Polsce, w polskim parlamencie, to w powiecie jasielskim przecież też tak musi być! A co? My od macochy? Jaka praworządność, jakie przestrzeganie prawa? Do rządzenia wystarczy większość i wypowiedziane „jestem za”. 

Nie ukrywam, że po ogłoszeniu wyników imiennego głosowania nad odrzuceniem sprzeciwu chciałem tym razem ja wykrzyczeć i sparafrazować słowa klasyka ze „Szpitala na peryferiach” doktora Strosmajera „gdyby głupota mogła unosić radni PiS-u latali by jak gołębie”. No może z jednym wyjątkiem, radnego który wstrzymał się od głosu. Z bezsilności słowa ugrzęzły w gardle, ale pozostały i zostały zapamiętane. To co wydawało się nieracjonalne, niemożliwe stało się faktem! Jednak można wyłączyć „szare komórki” i bezbarwnie wypowiedzieć formułkę na wezwanie Przewodniczącego Rady: „jestem za”.

A na zakończenie sesji (po niekonwencjonalnym „po-PiS-owym” jej początku z udziałem europosła Bogdana Rzońcy), mamy wręcz brawurowe wystąpienie radnego Adama Pawlusia, który (ups!!!) przeprosił społeczeństwo powiatu, że jasielski szpital jeszcze nie zakupił aparatu do diagnostyki molekularnej wirusów SARS-CoV-2, bo zostało wszczęte przez Wojewodę Podkarpackiego postępowanie wyjaśniające w sprawie podjętych na XXXIII nadzwyczajnej sesji uchwał i z tegoż to powodu do kasy szpitala nie wpłynęła kolejna dotacja. (upss!!)

Zgadzam się, że Starosta Jasielski powinien przeprosić społeczeństwo naszego powiatu, ale za brak profesjonalizmu rządzących, za swoją nieudolność, brak kompetencji i profesjonalizmu, za słabe kierownictwo jasielskiego szpitala, który jeszcze nie zakupił aparatu do diagnostyki molekularnej wirusów SARS-CoV-2. Nie ulega też wątpliwości, że Starosta Jasielski powinien też szczerze przeprosić radnych Rady Powiatu w Jaśle, że muszą się wstydzić za podejmowane na wniosek Starosty i kierowanego przez niego Zarządu Powiatu kolejne „gnioty” legislacyjne, które trafiają do śmietnika, narażają nasz samorząd na śmieszność i drwiny, powinien przeprosić za brak profesjonalizmu i analfabetyzm prawny. Liczę, że wstydzi się nie tylko ta część radnych, która głosowała przeciw, ale również i ta, dla której dyscyplina partyjna jest obowiązkiem a nie rzetelnym i sumiennym wypełnianiem mandatu radnego zgodnie ze złożonym ślubowaniem!

Ale zatrzymajmy się na moment nad faktem wszczęcia postępowania wyjaśniającego i „zablokowania zakupu”.    

Cóż za obrzydliwa obłuda i hipokryzja! Teraz to upór radnego, a wtedy 6 listopada br. to ewidentna chęć przykrycia niegodnej, haniebnej uchwały o stwierdzeniu wygaśnięcia mandatu radnej kolejną, już klasyczną tzw. „Pawlusiową wrzutką” uchwały „z ludzką twarzą” i pseudo troską o ludzi! Nie PR-owskim, ale czysto propagandowym zagraniem wzorem z minionej epoki, którego pewnie sztabowcy Jerzego Urbana by się nie powstydzili.

Obłuda w pełnej okazałości! Bez zbędnej maski, wręcz bezczelna chęć przykrycia własnych błędów, niekompetencji, braku profesjonalizmu, czy grzechu zaniechania. Skoro ten aparat do diagnostyki molekularnej wirusów SARS-CoV-2 to panaceum na nasze problemy i szczera troska o dobro  pacjentów jasielskiego szpitala, to aż się prosi poznać odpowiedź na pytanie: co robił dyrektor szpitala i nadzorujący go starosta od marca, że tego aparatu jeszcze nie ma w szpitalu? Czym do tej pory w szpitalu diagnozowano pacjentów? Czy ten aparat do diagnostyki molekularnej wirusów SARS-CoV-2 jest znany dopiero od 6 listopada br.? A w Agencji Rezerw Materiałowych, która zgodnie z zapowiedzią Premiera Mateusza Morawieckiego, stoi przysłowiowym „otworem” do polskich szpitali nie ma takiej aparatury? To co, czyżby fachowcy z Ministerstwa Zdrowia nie wiedzieli co jest dobre dla dobra polskich pacjentów, co trzeba kupić? A może to kwestia pośrednika, do którego ci z Ministerstwa Zdrowia albo z Agencji Rezerw Materiałowych nie mieli dojścia, a my w Jaśle mamy, bo jak usłyszeliśmy na sesji od p. Roberta Snocha „sprawa jest bardzo pilna bo aparat idzie ze Stanów Zjednoczonych”? Nie wiem, nie znam się na tym, ale moim obowiązkiem jest zdać pytania, wyjaśnić.  

Ale Starosta Jasielski nie poprzestał na tym brawurowym wystąpieniu na sesji. Może nie wszyscy go usłyszeli, nie wszyscy mogli poznać jego wielkość i szlachetność z „ludzką” twarzą, potwierdzić dobre kontakty z organem nadzoru. Cóż więc szkodzi zamieścić na stronach starostwa kłamliwą informację opatrując ją tytułem „Czy upór radnego Janusza Przetacznika jest ważniejszy od dobra pacjentów Jasielskiego Szpitala”? Co szkodzi skierować ostrze krytyki i niezadowolenia opinii publicznej, grając na niskich instynktach: zdrowia i życia pacjentów i wszystko zwalić na nielubianego przez PiS radnego Janusza Przetacznika? Skoro jedną z niewygodnych radnych można było obedrzeć z godności, zdeptać jej zawodowy i społeczny dorobek, a więc „kuj żelazo” i na tapetę idzie kolejny radny opozycji. Przecież i jego można zohydzić, tym bardziej, że on też osiągnął w swoim okręgu wyborczym lepszy wynik wyborczy niż radni PiS z Adamem Pawlusiem na czele.

A autor informacji p.n. „Czy upór radnego Janusza Przetacznika jest ważniejszy od dobra pacjentów Jasielskiego Szpitala?” to aktualnie popularny w polityce PiS-u „twardziel” czy „miękiszon”? Cytując wynik głosowania 19 „za” przy jednym przeciwnym głosie stawiam na „miękiszona”, który szuka ratunku u Wojewody Podkarpackiego. Powtórzę raz jeszcze: swoją niekompetencję, brak profesjonalizmu Starosta Jasielski Adam Pawluś bezczelnie zwala na „upór” jednego radnego. Z jednej strony rozpiera mnie duma i rośnie moje ego, a z drugiej rośnie przerażenie o niskich instynktach i pobudkach rządzących, o traktowaniu naszych mieszkańców jak osoby pozbawione rozumu, ubezwłasnowolnione, poddane tylko jednej, jedynej słusznej narracji, narracji PiS-u. Jak osoba z wykształceniem prawniczym może wygłaszać otwarcie i publicznie głosić, że organ nadzoru to nie trwała i stabilna instytucja państwa prawa a jakiś wyimaginowany twór, który może przymykać oko i udawać, że rządząca większość zawsze ma rację i może dowolnie naruszać prawo, byle tylko nikt nie „doniósł” do nadzoru, nie upomniał się o swoje prawa i racje, o praworządność?! To naprawdę jakiś matrix.

„ – Kończ… waść!… wstydu… oszczędź!… To już klasyka. Kilka razy już używałem tego frazeologizmu, gdy chciałem podkreślić nieudolność w działaniach lub brak logiki w wywodach przeciwnika. Jak do tej pory ten subtelny język naszego Noblisty nie był zrozumiały. Może bardziej zrozumiale, krótko i na temat, wzorem wspaniałych POLSKICH KOBIET: „w……….”. Może to jest aktualny sposób komunikowania, jasny i wreszcie zrozumiały przekaz dla rządzących. Może warto zmienić narrację, a prosty przekaz w końcu dotrze!

Janusz Przetacznik
Radny Rady Powiatu w Jaśle

Janusz Przetacznik, radny RPJ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj