sobota, 13 sierpnia, 2022

Wierni orderowi św. Stanisława

0
Wierni orderowi św. Stanisława
Udostępnij:

Działalność charytatywna, edukacyjna, organizacja imprez, krzewienie patriotyzmu – to zadania powstałej niedawno w Jaśle Konfraterni Galicyjskiej Królewskiego Orderu św. Stanisława Biskupa i Męczennika. Przewodzi jej Dama Orderu Małgorzata Hałkowska.
Order św. Stanisława ustanowiony został 7 maja 1765 r. przez króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. – Otrzymywali go ci, którzy dawali hojne datki na szpital Dzieciątka Jezus w Warszawie. Już w swoim założeniu to było odznaczenie za działalność charytatywną. Niestety wkrótce po tym Polska popadła w historyczne tarapaty, zaczęły się rozbiory. Jako, że Warszawa i tytuł króla Polski wpadły w ręce cara rosyjskiego, to on stał się również dysponentem tego orderu i używał go do walki z Polakami i polskością nadając go niekoniecznie zgodnie z intencją z jaką został ustanowiony – za małe sprawy, niekoniecznie ważnym ludziom, czasem go wręcz sprzedawał, więc są też takie rdzawe plamy na orderze, ale my nawiązujemy do tej dobrej tradycji – mówi Małgorzata Hałkowska, przeor Konfraterni Galicyjskiej Królewskiego Orderu św. Stanisława Biskupa i Męczennika z siedzibą w Jaśle. – Konfraternia to dosyć archaiczne słowo używane zwykle w zakonach świeckich. W Królewskim Orderze św. Stanisława było używane naprzemiennie ze słowem przeorat. Można ją uznać za organizację kapitularną – wyjaśnia.

Członkowie orderu starają się budować organizację, która zajmuje się wyłącznie działalnością charytatywną, krzewi polskość, jest patriotyczna w dobrym tego słowa znaczeniu i stara się zachować od zapomnienia polską tradycję oraz historię.

Zawiła historia

Międzywojenna historia Orderu św. Stanisława jest dość zawiła. W okresie tym ustanowiono Order Odrodzenia Polski, który był nadawany za analogiczne cnoty, co Order św. Stanisława i cechował się dużym podobieństwem również jeśli chodzi o formę. Restytucja dawnej formy Orderu Świętego Stanisława nastąpiła w 1979 r. na uchodźstwie. W 1990 roku Order powrócił do Polski.

Kiedy prezydentem Polski został wybrany Lech Wałęsa order stał się odznaczeniem kapitularnym, podobnie jak np. Order Uśmiechu. Order był cały czas nadawany, i nie tylko w Polsce, ale w okresie uchodźctwa również za granicą m.in. w Anglii, USA, Belgii, Hiszpanii.

Kiedy order wrócił do Polski i tu została powołana wielka rada, to okazało się, że mamy coraz więcej Dam i Kawalerów Orderu. To rdzennie polskie odznaczenie. Początkowo Polska była jednym przeoratem. Damą lub kawalerem zostać można w drodze najpierw postulatu, a potem inwestytury. Postuluje to postulant, ale musi uzyskać rekomendacje co najmniej dwóch osób z kapituły danej konfraterni, żeby był dopuszczony do procesu inwestycyjnego. Trzeba wykazać, że to człowiek zajmujący się działalnością społeczną, że ma zasługi, nie działa przeciwko religii. Wskazane jest, aby postulant cechował się pochodzeniem z dawnych rodzin szlacheckich, nie jest to jednak warunek konieczny. Order jest w kształcie krzyża, nie bez kozery. Jego symbolika związana jest z religią chrześcijańską w sposób bardzo jednoznaczny. To musi być człowiek, który nie działa przeciwko kościołowi. To nie musi być katolik, może być wyznawca innej religii, ale nie może występować przeciwko religii chrześcijańskiej – zaznacza.

Królewski Order św. Stanisława Biskupa i Męczennika to luźny związek konfraterni. Każda z konfraterni ma osobowość prawną i jest określona terytorialnie. Konfraternia Galicyjska obejmuje obszar województwa podkarpackiego, część Małopolski z Tarnowem i małą część województwa świętokrzyskiego od strony Stalowej Woli i Sandomierza. – Tam mamy swoje komandorie, czyli mniejsze jednostki. Konfraternie współpracują ze sobą w różny sposób. Mamy też Wielką Kapitułę, na czele której stoi Wielki Mistrz dr Marian Król z Poznania, były wojewoda wielkopolski. W skład orderu wchodzą ludzie, którzy w jakiś sposób wyróżniają się swoją działalnością społeczną – zaznacza przeor Konfraterni Galicyjskiej.

Dama Orderu

Małgorzata Hałkowska nie ukrywa, że zaproszenie do orderu bardzo ją zaskoczyło. Zarekomendował ją Mirosław Mandryga, Wielki Kanclerz, były Komendant Chorągwi Opolskiej ZHP. – To mój przyjaciel z czasów harcerskich i pamięta moją ówczesną działalność. Przyglądał mi się też przez jakiś czas, kiedy przeprowadziłam się do Jasła. Po jakimś czasie uznał, że jestem potrzebna w orderze do działań i poprosił mnie, żebym złożyła wniosek postulacyjny. Moje rekomendacje napisali Mirek i Wielki Mistrz. To było około 2 lata temu. Dlatego uważam, że mój awans w orderze jest bardzo szybki. W lutym br. na I Pielgrzymce Dam i Kawalerów Królewskiego Orderu św. Stanisława do Rzymu podniesiono rangę mojego orderu do poziomu komandorii, co zwykle dzieje się po minimum 5-6 latach pracy w orderze. Mając na uwadze dorobek i aktywność Dam oraz Kawalerów, którzy posiadają tę klasę orderu, czułam się zaskoczona tak szybką nobilitacją, traktuję ją jednak jako zobowiązanie do coraz aktywniejszego działania. Dewizą orderu jest zawołanie „Premiando incitat”, czyli „Nagradzając zachęcać” i tak właśnie traktuję to wyróżnienie. Komandoria to trzecia klasa tego odznaczenia – opowiada.

Początkowo cała Polska była jednym Przeoratem. Potem z niego zaczęły wydzielać się konfraternie tam, gdzie Dam i Kawalerów było więcej. Od Wielkiego Mistrza i Wielkiego Kanclerza Małgorzata Hałkowska dostała misję zintegrowania dam i kawalerów na naszym terenie, ponieważ byli oni przypisani do różnych konfraterni z innych terenów, niekiedy nawet zagranicznych. Konfraternia Galicyjska, której szefuje pani Małgorzata liczy obecnie 25 Dam i Kawalerów, natomiast Stowarzyszenie Konfraternia Galicyjska KOŚSBM to 16 osób, które wzięły udział w zebraniu założycielskim stowarzyszenia 26 kwietnia br. – W tej chwili trwa proces rejestracji stowarzyszenia. Chciałam, żeby siedziba konfraterni była w Jaśle. Ostatnio wyprowadzane są stąd różne instytucje, firmy, które nadają miastu rangę, osadzenie tu siedziby stowarzyszenia o zasięgu ponadregionalnym jest przyczynkiem do wzmocnienia wizerunku miasta Jasła – zaznacza. Do galicyjskiej konfraterni należą m.in. osoby z Niska, Głogowa, Warszawy, Jasła, Opola.

Wiele pomysłów

Mimo, że proces rejestracji Konfraterni Galicyjskiej jako stowarzyszenia jeszcze trwa, to jej członkowie ostro wzięli się do pracy. Za cel stawiają sobie działalność charytatywną, edukacyjną, organizację imprez, krzewienie patriotyzmu. Na początek wspólnie z Wielkim Kanclerzem zorganizowali pielgrzymkę Dam i Kawalerów Królewskiego Orderu św. Stanisława BM do Rzymu. Nasza Komandoria Sandomierska współorganizowała obchody święta patrona orderu św. Stanisława w Sanktuarium Piotrawina, delegacja Konfraterni Galicyjskiej uczestniczyła też w głównych obchodach stanisławowskich 8 maja 2016 r. na krakowskiej Skałce. W ramach wskrzeszania dawnych polskich tradycji postulanci Komandorii Sandomierskiej odradzają tradycje flisackie i w czerwcu tego roku zorganizowali Flis 400-lecia Ulanowa – na tradycyjnych tratwach przez ponad 20 dni płynęli od Ulanowa do Gdańska, zachowując wszelkie dawne tradycje flisackie. Niedawno Konfraternia Galicyjska zaprosiła do Polski na 11-dniową wizytę dzieci polskiego pochodzenia, mieszkające w najbardziej zagrożonym działaniami wojennymi regionie Ukrainy. To dopiero początek działalności galicyjskiej konfraterni w Jaśle, a jej szefowej planów i pomysłów nie brakuje.

O tym jak przebiegła wizyta piszemy tutaj:  Niezwykli goście z Ukrainy

Marzena Miśkiewicz/Nowe Podkarpacie

Tekst w wersji papierowej ukazał się w dzisiejszym wydaniu Tygodnika Regionalnego Nowe Podkarpacie

{gallery}galerie/hałkowska{/gallery}

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj