poniedziałek, 27 czerwca, 2022

Radni dostali „po łapkach”. Jasło będzie członkiem PROT

0
Radni dostali „po łapkach”. Jasło będzie członkiem PROT

Miasto Jasło przystąpi do związku stowarzyszeń pod nazwą Podkarpacka Regionalna Organizacja Turystyczna. Taką decyzję większością głosów podjęli radni. Mówią jednak, że dostali „po łapkach”. 

– Przystąpienie do PROT będzie miało korzystny wpływ na prowadzenie kompleksowej promocji miasta w ramach promocji całego regionu. Współpraca da nam szansę na profesjonalne działania promocyjne oraz dotarcie do krajowych mediów w ramach kampanii promocyjnych, a także pomoc w opracowaniu profesjonalnego produktu turystycznego – wyjaśniała na sesji Bożena Molska-Olbrot, kierownik wydziału kultury, sportu i rekreacji UMJ.

Członkami stowarzyszenia są już m.in. Krosno i Sanok, miasta, które razem z Jasłem realizują wspólne zadania pod hasłem „Podkarpackie Trójmiasto”. Nasi radni przyjęli projekt uchwały. Za przystąpieniem Jasła do PROT głosowało 10 radnych, 5 było przeciw, 2 wstrzymało się od głosu.

Powtórka ze źle odrobionego zadania?

Uchwała  przyjęta, ale dyskusja, która ją poprzedziła wykazała brak komunikacji między burmistrzem a radnymi. Miesiąc temu radni zajmowali się tym tematem, ale zdecydowali wówczas, że miastu nie jest potrzebna przynależność do kolejnego stowarzyszenia. Efekty przynależności są niewymierne w stosunku do płaconych składek – tak można najkrócej streścić wcześniejsze stanowisko Rady.

Wczoraj uchwała ponownie znalazła się w porządku obrad. I to właśnie najbardziej oburzyło niektórych radnych. Poczuli się – jak to sami określali – jak skarceni uczniowie, których za źle odrobione zadanie burmistrz znów wezwał do tablicy.

– Decyzja rady w tej sprawie zapadła już wcześniej, nie widzę powodu by do tego wracać – mówił radny Tadeusz Stachaczyński. – Wprowadzenie uchwały ponownie, świadczy o pracy burmistrza i podejściu burmistrza do Rady. W ten sposób nie można traktować Rady. Radni zagłosowali nie po myśli burmistrza, to uchwała będzie wprowadzana ponownie na sesję,  dopóki radni tego nie przegłosują. Tak to wygląda i inaczej tego nie mogę odbierać. Jestem mocno zbulwersowany tą sytuacją, ponieważ nie jest to projekt uchwały, który rzeczywiście rzutuje na działalność miasta, nie jest strategiczny dla miasta i jego mieszkańców. Ja odbieram tę dzisiejszą sytuację, jako przejaw arogancji i nieeleganckie postępowanie burmistrza wobec Rady. Mówiąc bardzo oględnie jesteśmy zniesmaczeni – podkreślił w imieniu klubu PSP.

Elżbieta Bernal, przewodnicząca RMJ zbyt szybko wprowadziła projekt uchwały do porządku obrad, nie zostawiając czasu na przedyskutowanie jej w komisjach problemowych – to kolejny zarzut, jaki padł na sesji.

– Pani przewodnicząca wprowadzając uchwałę na sesję nie skonsultowała się z wiceprzewodniczącymi, nie zapytana o zdanie – mówił Radny Henryk Rak, wiceprzewodniczący RMJ. – To kolejny przykład braku komunikacji, zarówno między zarządem a prezydium Rady, jak i wewnątrz samego biura Rady. To potraktowanie nas, jako „maluczkich”, na zasadzie: „my najlepiej wiemy, za was zdecydujemy, a wy macie tylko przegłosować”. Dyskutowaliśmy między sobą z radnymi i większość z nas uważa tak samo, że dostaliśmy „po łapkach” i zostaliśmy „przywołani do tablicy”. Taka forma jest dla nas uwłaczająca – podkreślił Rak.

– Odnoszę wrażenie, że te wypowiedzi, to strzelanie z armaty do mrówki. Skoro jest sesja to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby umieścić uchwałę do porządku obrad i nadać odpowiednie tempo procedowania – odpowiedział arogancko burmistrz Czernecki. – Tematem, nad którym warto się skupić jest to, dlaczego ta uchwała wraca, a nie to, z jakim procedowaniem się łączy.  A kwestia przystępowania miasta do różnych stowarzyszeń, nie jest podejmowana po raz pierwszy. Słyszę nieraz komentarze, że oto burmistrz będzie miał gdzie znowu jeździć.  Ale nie o to tu chodzi. Sądziłem, że może brak odpowiednich argumentów przesądził wcześniej o odrzuceniu uchwały przez Radę. Chodzi o to, że podejmując tę decyzję można uzyskać zwielokrotnione korzyści w stosunku do tych, które ponosimy w postaci kosztów uczestnictwa. Głównym udziałowcem w tej organizacji jest Urząd Marszałkowski, który ma bardzo duże możliwości promocyjne, a miasto Jasło będąc w tej organizacji, może z tych wszystkich akcji promocyjnych korzystać – podkreślił Czernecki.

Ile nas to kosztuje?

Jasło jest członkiem Związku Gmin Dorzecza Wisłoki, ale nie płacimy składek członkowskich, ponieważ Jasło bierze udział w realizowanym wspólnie projekcie. Miasto należy też do Związku Miast Polskich, Podkarpackiego Stowarzyszenia Samorządów Terytorialnych,  Euroregionu Karpackiego oraz Energie Cities.

Z tytułu przynależności do tych organizacji w 2012 r. miasto Jasło zapłaciło łącznie składkę w wysokości 23 tys. zł. Roczna składka, którą miasto będzie musiało wpłacić do Podkarpackiej Regionalnej Organizacji Turystycznej będzie wynosiła 3 tys. zł.

Ewa Wawro

Udostępnij:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj