Redakcja portalu Twoje Jasło nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w dziale "Z prawa i z lewa". Poszczególne wypowiedzi są prywatnymi opiniami osób podpisanych pod tekstami.

Polak mądry po szkodzie

102

Warsztaty kulinarne, których celem jest podnoszenie standardu życia oraz propagowanie zdrowej, a zarazem smacznej kuchni, stanowią jednocześnie świetną formę rozrywki dla gości w każdym wieku. – czytamy w zapowiedzi wydarzenia, które odbyło się w minioną sobotę w Zespole Szkół nr 3 w Jaśle. Zdrowo i smacznie nie było. Świetną rozrywkę mieli raczej Ci, którzy bawili się manipulacją osób starszych, przybyłych na to wydarzenie. Forma rozrywki w każdym wieku? Chyba nie! Bilet ważny dla osób powyżej 30 roku życia – czytamy. Miał być kabaret, tymczasem na wejściu zaproponowano udział w warsztatach. Coś tu chyba nie gra!

Kabaret był, ale nie z udziałem Cezarego

Jadąc na występ kabaretowy Cezarego Pazury poprzedzony warsztatami kulinarnymi, zastanawiałam się jak to wszystko będzie wyglądać. Bowiem tuż przed wydarzeniem, jeden z naszych czytelników ostrzegł nas o formie tego typu warsztatów. Na miejscu nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Tłumy ludzi i niezliczone ilości samochodów na pobliskich parkingach. Wszyscy z niecierpliwością i zadowoleniem pędzili na występ aktora, który miał się odbył rzekomo o godzinie 16-tej.

Na bilecie małym druczkiem zawarta była informacja o warsztatach kulinarnych połączonych z degustacją aromatycznych potraw, którą wielu z uczestników w ogóle nie dostrzegło. Swoją drogą nie wiem czy przypalony piernik, który sprytnie został obkrojony przed podaniem, czy niedopieczony kurczak do aromatycznych potraw należą, ale z taką degustacją lepiej chyba się wstrzymać. Mówiono również, że podczas oferowania darmowej wejściówki na kabaret, nie było mowy o żadnych warsztatach kulinarnych. Jak było? Nie wiem. Do mnie nie dzwonili. Jednak bilety w zaskakujący sposób szybko zostały odebrane, a uczestnicy dostali nowe. Coś tu nie gra.

Po wejściu do szkoły, obraz który zobaczyłam bardziej przypominał ludzi zaganianych do obozu koncentracyjnego niż na warsztaty. Wtedy szli na śmierć, w sobotę – na pranie mózgu. Dość ostre porównanie, ale chyba najlepiej odzwierciedla całą sytuację. Uczestników spotkania podzielono na małe grupy, których umieszczono w oddzielnych klasach. W każdej z nich, przedstawiciel firmy Eco-Vital prezentował zdrową i szybką formę gotowania żywności, wykorzystując naczynia Trzeciej Generacji, w której brali udział przybyli na to wydarzenie mieszkańcy Jasła. Całość wyglądała przepięknie. Profesjonalizm osób prowadzących robił wrażenie. Jak i samo show – bo inaczej określić się tego nie da.

Reguły Cialdiniego – dopniesz swego

Istnieje kilka zasadach manipulacji, być może dla wielu znane, ale z miłą chęcią Państwu je przedstawię. Oczywiście z uwzględnieniem warsztatów kulinarnych. O tym przecież mowa.

Zasada numer 1. Reguła wzajemności

Ponoć ulubiona reguła wykorzystywana przez marketingowców. Potencjalna ofiara marketingowej psychomanipulacji staje się szczęśliwym posiadaczem darmowej wejściówki na „jedyny w swoim rodzaju” – choć po raz enty przedstawiany na tego typu spotkaniach – kabaret Cezarego Pazury. Bądź też innego artysty. Kuszące owszem. To przecież znana wszystkim nie od dziś postać: Jerzego Killera, Nikodema „Nikosia ” Dyzmy, Czarneckiego – Synka, czy Cezarego, człowieka Józefa. Gdzie w tym wszystkim manipulacja? Człowiek otrzymując darmowy bilet, na występ tak sławnej osobistości, czuje się zobowiązany do tego, by się w jakiś sposób zrewanżować. Otóż o dziwo ma ku temu świetną okazję. Bowiem tuż pod jego nosem pojawiają się cudowne naczynia Trzeciej Generacji, dzięki którym może gotować smacznie, zdrowo i szybko. Ot taki mały zestaw patelni i brytfanny za kilka tysięcy złotych staje się doskonałą formą podziękowania dla organizatorów za możliwość uczestniczenia w niezwykłych warsztatach kulinarnych. Do tego jeśli w grę wchodzi strefa VIP-owska podczas kabaretu, szkoda taką sytuację zmarnować. Nie często sam Cezary Pazura pojawia się w Jaśle. Jak mówi stare powiedzenie „Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie”. A skoro Kuba był hojny, wręczając nam darmowy bilet, czemu ja miałbym nie być?
    
Zasada numer 2. Reguła niedostępności

Tylko dzisiaj mają Państwo możliwość zakupienia jedynych w swoim rodzaju naczyń Trzeciej Generacji firmy Eco-Vital. Dzięki nim będą Państwo gotować smacznie, zdrowo i szybko. Zaoszczędzą Państwo czas i zadbają o zdrowie – słyszy się podczas spotkania. No tak, naczynia o tak niesamowitej funkcjonalności nie często przyjeżdżają do nas, do Jasła. Drugiej takiej szansy może nie być.

Jeśli poszperamy w Internecie, możemy bez większych trudności znaleźć niemiecką ofertę naczyń Trzeciej Generacji.

{youtube}dhME-DE8MfY|400|300|0{/youtube}

Może nie są tanie, ale przynajmniej tańsze od tych proponowanych nam na pokazie. A przecież to ten sam produkt. Różni się jedynie ceną, a ta jest mocno zawyżona. Wniosek? Polak potrafi! Naciągnąć, rzecz jasna!

Jeśli więc usłyszymy, że to jedyna taka okazja, by takie naczynia zakupić, dlaczego by z tego nie skorzystać? Są fajne, łatwe w czyszczeniu, dzięki nim szybko przygotujemy coś do jedzenia. Za chwilę może ich nie być. A wiadomo, jeśli coś jest trudno dostępne, łatwiej przyciąga i chcemy to mieć jeszcze bardziej. Skuteczność tej reguły jest większa, gdy wiemy, że oferta ta jest przeznaczona tylko dla wybranych. A to właśnie Ci wszyscy, szczęśliwie wybrani spośród tłumów w pobliskich galeriach i centrach handlowych, mogą w takich warsztatach uczestniczyć. Przecież tylko my mamy możliwość, by takie naczynie zakupić! Zostaliśmy wybrani. Owszem wybrani, ale do uczestniczenia w znakomitym show manipulacji nas samych. A co najważniejsze, z łatwością dajemy się w to wciągnąć.

Zasada numer 3. Reguła lubienia i sympatii

Reguła głosi, że łatwiej jest ulec osobom, które wywierają na nas pozytywne wrażenie i których lubimy. Do tego jeśli ktoś dba o nas i nasze zdrowie, jest przy tym miły i sprawia wrażenie osoby gotowej pomóc i sprawić, by nasze życie było dużo łatwiejsze, tym większą sympatią go darzymy. A co za tym idzie? Skoro osoba, która chce nam pomóc, stoi tutaj przed nami oferując genialny zestaw garnków Trzeciej Generacji, dzięki którym będziemy jeść zdrowo i szybko, czemu nie mielibyśmy jej wierzyć? Nie wiem tylko, czy osoba, z której ust pada zdanie – Nie ważne co jemy, ważne jak to przygotujemy, może być wiarygodna. Cóż poznajemy nową zasadę zdrowego odżywiania.

Reguła lubienia miała również drugie zastosowanie. Podczas występu kabaretowego sam Cezary Pazura wyczytał nazwiska szóstki szczęśliwców, którzy zaproszeni zostali na kolejne indywidualne spotkanie – czyt. kolejne pranie mózgu, z przedstawicielem firmy Eco-Vital. Dlaczego miałbym nie pójść skoro wyczytał mnie znany i lubiany przez wszystkich Cezary Pazura?

Zasady banalne, a zdziałać mogą cuda.

Polak mądry po szkodzie

To oszuści! Wykorzystują ludzi zwabiając występem gwiazd! Skandal, firma Eco-Vital naciąga emerytów! – czytamy na stronach internetowych. Ostrzegają wszyscy. A ile z nich da się na magiczną moc naczyń naciągnąć? Wielu. Z ciekawością przyglądałam się reakcjom uczestników owych sobotnich warsztatów i przyznam się szczerze – byłam zszokowana. Już na samym początku poproszono wszystkich o wypełnienie bonu, który miał wziąć udział w losowaniu atrakcyjnych nagród. Uczestnicy mieli również zapisać na jego odwrocie nazwiska czterech znajomych, których chcieliby zaprosić na takie warsztaty. Swoją drogą doskonała forma wyłudzenia danych osobowych, które później łatwo można wykorzystać i sprzedać. Po części oficjalnej spytano uczestników kto chce dowiedzieć się czegoś więcej o naczyniach firmy Eco-Vital. Ręce z bonami podnieśli prawie wszyscy. Są świetni – pomyślałam. Nie mogłam uwierzyć z jaką łatwością większość ludzi zgodziła się na kontynuację prania mózgu, które owej wieczornej niedzieli odbywało się w jednej z jasielskich szkół. Tylko nieliczni nie zgadzali się na dalszą rozmowę, która przebiegała już indywidualnie, przy osobnym stoliku na korytarzu szkoły. Ci, którzy byli dość asertywni, stali z niecierpliwością oczekując obiecanego występu Cezarego Pazury. Pozostali pochłonięci byli rozmową z przedstawicielem firmy Eco-Vital. O czym rozmawiano? Co im proponowano i krótko mówiąc jaki kit im wciskano? Tego już nie wiemy.

W części handlowej nie pozwolono nam uczestniczyć. Dlaczego – chyba mówić nie trzeba. Na prośbę opuszczenia sali i nie uczestniczenia w rozmowie, zareagowałam od razu. Dlaczego miałabym w niej nie uczestniczyć, skoro zostałam zaproszona do wystawienia obiektywnej opinii. Jeden z organizatorów początkowo uległ moim prośbom, mówiąc – Ale wie Pani, ma być dobrze opisane. Jaka była moja odpowiedź? – Proszę Pana, będzie dobrze, bo będzie obiektywnie – tak jak Państwo prosili. Ich przerażenie w oczach było nie do opisania. Wystarczyła minuta, by usłyszeć za plecami – Dzień dobry Pani Weroniko! Pan B. przysłał mnie tutaj, by się Panią zająć. A to szczęście! Od teraz mam swojego bodyguarda, Pana XY., który pozwoli mi się nie zgubić w skomplikowanych i krętych korytarzach Szkoły nr 3 w Jaśle – pomyślałam. Oprowadzanie było interesujące. Przypominało raczej nieudolną próbę tłumaczenia się z sytuacji, która miała tutaj miejsce. Muszę przyznać – perfekcyjnie pilnowano, bym jak najmniej widziała i jak najmniej rozmawiała z uczestnikami.

Dziwi mnie jednak uległość ludzi, którzy w tych warsztatach uczestniczyli. A jeszcze bardziej oskarżenia, które padają w stronę firmy Eco-Vital. Naciągają – owszem. Są perfekcyjnie przygotowani i przeszkoleni. To trzeba im przyznać. Ale i nam nie zaszkodziłoby trochę więcej czujności i asertywności. Nie trudno jest powiedzieć „nie dziękuję” zanim jeszcze w cały ten proces prania mózgów jesteśmy wciągnięci. Niech więc wyrzuty nie padają jedynie w stronę przedstawicieli owej firmy, ale i w stronę nas samych. To przecież my sami dajemy się w to wszystko wciągnąć.

Weronika Samborska

Artykuł powiązany:  Warsztaty z Pazurą, czyli naciągani na własne życzenie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj