wtorek, 9 sierpnia, 2022

Strach się bać

0
Strach się bać
Udostępnij:

No i masz babo placek, mleko się rozlało. Czy po wielu latach mojej samorządowej aktywności doczekam się cenzurowania wypowiedzi radnych, no bo przecież nie zakazu składania interpelacji czy zapytań przez radnych opozycyjnych, bo to jest ustawowe prawo radnego? Ale jak mówił klasyk „dopóki piłka w grze …”.

W czwartek podczas LXII sesji Rady Powiatu w Jaśle padło wiele pytań, wiele wątpliwości radnych przy podejmowaniu uchwał nie zostało wyjaśnionych, prawie wszystkie „niewygodne” pytania pozostały bez odpowiedzi. Niestety tak dziś wygląda powiatowa samorządowa rzeczywistość. Jest ustawowy obowiązek, jest potrzeba chwili, pojawiają się projekty uchwał, przewodniczący zwołuje sesję, przesyła radnym niezbędne materiały. Wszystko w jak najlepszym porządku, wszystko pod kontrolą, ale czy aby na pewno? Brak konkretnego planu pracy Rady, który de facto sprowadził się do przyjęcia i rozpatrywania przez Radę określonych spraw w ich ustawowym terminie, żadnych sesji tematycznych, żadnych konkretnych terminów. Ale to ułatwia „rządzenie” bo opinia publiczna i radni „zbiorą się”, gdy będzie to wygodne dla większości.  A co to jest „uzgodniona większość” mogliśmy się przekonać w marcu 2019 roku, gdy występowaliśmy z wnioskiem o zwołanie sesji poświęconej działalności jasielskiego szpitala.  Ale, znowu się niepotrzebnie rozpisałem, wracamy do tematu.     

Obowiązkiem Przewodniczącego Rady jest m.in. kierowanie obradami Rady, w tym udzielenie głosu według kolejności zgłoszeń, a w uzasadnionych przypadkach, prowadzący obrady może także udzielić głosu także poza kolejnością. Regułą jest, że poza kolejnością głos zabiera prowadzący obrady i przedstawiciel Zarządu Powiatu w Jaśle lub osoba wyznaczona przez Starostę Jasielskiego do udzielania wyjaśnień czy odpowiedzi na pytania radnych. A wątpliwości są, pytania padają, bo tematy „nieprzegadane” wrzucane za przysłowiowy kołnierz. Choćby nowe kolejne zadanie inwestycyjne w Trzcinicy, kredyt w wysokości 15 mln zł czy nowa wieloletnia prognoza finansowa (WPF) powiatu na lata 2022 -2030. Utarło się w tej kadencji, a właściwie już pod koniec V kadencji, gdy funkcję Starosty Jasielskiego Rada Powiatu powierzyła Adamowi Pawlusiowi,  że nowe zadania inwestycyjne najlepiej wprowadzić poprzez zmianę uchwały budżetowej albo w przypadku inwestycji wieloletnich przez zmianę WPF. Jest większość, to nawet jakby były wątpliwości to się przegłosuje. Nieraz już mówiłem o „argumencie siły”, ale jakże on jest niepotrzebny, pośpiech też, bo jest większość, a może być też i jednomyślność. Wystarczy logika i normalna, rzeczowa rozmowa, a nie zamykanie dyskusji przed udzieleniem wyjaśnień czy odpowiedzi albo co gorsze nie udzielanie głosu w trakcie debaty. Może zawodzą łącza, jakość sprzętu słaba, a może wystarcza szybkie zamknięcie dyskusji i przystąpienie do głosowania (skąd my znamy te wzorce demokracji). Ciekawe kiedy i u nas będzie ograniczenie czasu wystąpień, a może nawet i swoista cenzura, gdy radni będą krytyczni.

Ale czy to jest normalne i wszystko jest poprawne? Z materiałów na LXII sesję dowiadujemy się, że Zarząd Powiatu w Jaśle, samodzielnie, bez zgody Rady, wprowadza nowe, wymyślone przez siebie zadanie inwestycyjne w Trzcinicy do uchwały budżetowej, zleca opracowanie koncepcji, prowadzi pewnie jakieś negocjacje, w wyniku, których wybiera ofertę na wykonanie dokumentacji projektowej tego zadania. Do podpisania umowy i co ważniejsze kontrasygnaty na tej umowie Skarbnika Powiatu, konieczne są środki, a te już tradycyjnie „w cudowny sposób” się znajdują z przesunięć z innych zadań. A co, RIO nie widzi w tym żadnego problemu, Zarząd Powiatu ma stosowne upoważnienie od Rady.  

To w takim razie po co ten cały chaos, po co sesja i niewygodne pytania od radnych, skoro Zarząd Powiatu w Jaśle może wszystko, może zlecić opracowanie koncepcji, ogłosić postępowanie (nabór, konkurs, negocjacje), zaciągnąć zobowiązania, bo ma upoważnienie od Rady, bo odpowiednio przesunął środki? Odpowiedź prosta przesunięcie środków nie wystarcza, aby złożyć wniosek o pomoc finansową, bo jak wniosek to również i zobowiązanie do jego wykonania, a jak zobowiązanie to organ uchwałodawczy a nie organ wykonawczy, ale to już nie problem. Zarząd przygotuje projekt uchwały Rady, stwierdzający że to Rada wprowadza do budżetu nowe zadanie inwestycyjne. To nic, że Zarząd już sam wcześniej wprowadził i dokonał stosownych zmian w uchwale budżetowej bo przecież nie działał w próżni, nie narażał się na zarzut o łamanie dyscypliny finansowej. Ale to nie problem, Przewodniczący Rady zwoła sesję, otworzy dyskusję, zamknie dyskusję i się przegłosuje. Wynik pewny, nawet przy głosach krytycznych i braku wyjaśnień, można aplikować i zaciągać zobowiązania, organ uchwałodawczy zdecydował.

A teraz ciekawostka, od której zacząłem. Na koniec sesji dowiedziałem się, że nie można mieć krytycznego, odmiennego od Starosty Jasielskiego zdania, a już publiczne zadawanie niewygodnych pytań może narazić radnego wykonującego swój mandat co najmniej na ostracyzm i sprawy sądowe. Groźby od Starosty Jasielskiego, cóż strach się bać, ale taki job (praca – j.angielski). Nie zamierzam jednak zmieniać stylu swojej pracy i za klasykiem powtórzę, jako swoje motto: „róbmy swoje, róbmy swoje”, do czego bardzo i Was zachęcam. Bo swoje zdanie należy mieć, swoje, a nie partii czy klubu.

Janusz Przetacznik
Radny RPJ

Janusz Przetacznik, radny RPJ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj