sobota, 22 czerwca, 2024

Ludzie płaczą i muszą płacić bo co? Bo są na łasce czy niełasce samorządowego monopolisty?

0
Ludzie płaczą i muszą płacić bo co? Bo są na łasce czy niełasce samorządowego monopolisty?
Udostępnij:

Za nami kolejna podwyżka cen za wodę i ciepło. A co czeka mieszkańców Miasta Jasła w najbliższych tygodniach czy latach, czy mamy jakąś alternatywę, czy tylko pozostajemy na łasce lub niełasce miejskiego (samorządowego) monopolisty? Ludzie płaczą i muszą płacić bo co?

Rozmowa z Januszem Przetacznikiem prezesem Zarządu Jasielskiej Spółki Mieszkaniowej. Tematem przewodnim są wysokie ceny za wodę i ciepło.

Red: Panie Prezesie, w ostatnim czasie jesteśmy świadkami toczącej się, nie wiem jak to określić, może „rozgrywki”, między panem a prezesem MPGK dotyczącej wysokich opłat za wodę i ciepło dostarczane do mieszkańców bloków JSM. Analiza waszych wzajemnych odpowiedzi jest trudna, dla zwykłego mieszkańca zagmatwana i niezrozumiała do końca. Zdaje sobie pan chyba sprawę z tego, że ludzie nie chcą analizować tabelek, taryf, skomplikowanych przeliczeń, ludzie chcą tylko mniej płacić.

J.P.: Tak, zdaję sobie z tego sprawę, ale proszę mi powiedzieć jak inaczej można to wyjaśnić? Prezes o obiektywnych, zewnętrznych uwarunkowaniach i trudnościach, my o rezultatach, a więc o jak najbardziej realnych i rzeczywistych wydatkach. Mamy słowo przeciw słowu, a zatem komu albo czemu wierzyć jeśli nie argumentom, a więc konkretnym kwotom zapłaconym za wystawione faktury?  Ten argument jest dla każdego końcowego odbiorcy istotny i ważny,  ostatecznie przemawia wysokość zapłaconych lub wymagalnych do zapłacenia rachunków.  Niestety tak się utarło, że jak jest jakakolwiek podwyżka czy dopłata to winien jest prezes Spółdzielni, bo przecież pieniądze wpływają na rachunek Spółdzielni, a nie Spółki. Cóż zdecydowanie lepiej jest rzucać  takie populistyczne hasła niż poświęcić chwilę czasu na przeanalizowanie dokumentów. Poza wszelką wątpliwością jest fakt, że mniej płacimy gdy są niższe ceny kupowanych usług, gdy jest konkurencja a nie gdy są pobierane wyższe zaliczki na ten cel. I właśnie w wysokich cenach usług brutto jest największy problem, który z czasem może się jeszcze pogłębiać, a nie w wysokościach zaliczek czy metodach rozliczania wysokich kosztów. Odejście od indywidualizacji opłat i przejście na ryczałt nie spowoduje zahamowania wzrostu cen za ciepło, za które odpowiada prezes MPGK.

Jeśli chodzi o ostatnią „rozgrywkę” jak to pani nazywa, to teraz, poza zewnętrznymi uwarunkowaniami: wysoką inflacją, wysoką ceną surowców energetycznych czy opłat środowiskowych (klimatycznych) prezes MPGK pisze o stratach Spółki i przerzuca częściową odpowiedzialność za straty Spółki również na prezesa Urzędu Regulacji Energetyki, który zdaniem prezesa MPGK za późno zatwierdził i ogłosił nowe taryfy dla ciepła. Skoro tak, skoro prezes URE uchybił obowiązkom urzędniczym, w tym terminowym i z tego tytułu Spółka poniosła stratę, to należy zadać pytanie: dlaczego Spółka ponosząc straty nie wszczęła postępowania sądowego czy innego postępowania odszkodowawczego wobec osób i instytucji odpowiedzialnych za zaistniałą sytuację? Bez odpowiedzi na to pytanie przypisywanie niedoboru przychodów jako „dotacji dla odbiorców ciepła”, w tym przypadających na JSM odpowiednio w wysokości ponad 1,5 miliona zł jest, delikatnie to ujmując, nie na miejscu. A w konsekwencji niedoboru przychodów Spółki powinno pojawić się przewrotne pytanie:  A co z uszczuplaniem dochodów budżetu Państwa z tytułu podatku VAT? O podatku dochodowym nie chcę nawet myśleć. Czy z tego tytułu odpowiedzialność za zmniejszone dochody budżetu Państwa też ponosi bezpośrednio JSM czy inni odbiorcy ciepła w Jaśle?

Mieszkańcy płacą za wodę i ciepło do kasy Spółdzielni i nie ma co się dziwić, że za podwyżki obwiniają zawsze was.  Mógłby pan tego uniknąć, jeśli mieszkańcy sami, indywidualnie rozliczali by sobie wodę i ciepło z MPGK. 

Zdecydowanie tak. Ale to kolejny drażliwy temat – odbiorca zbiorowy. Z definicji powinien być tańszy a w praktyce nie jest. Co gorsze to on, a nie dostawca usług wg usługobiorców ponosi odpowiedzialność za ciągły wzrost cen. Dla prezesa MPGK zdecydowanie łatwiej, efektywniej  i szybciej jest zawrzeć ze Spółdzielnią czy innym zarządcą umowę na dostawę usług niż z kilkoma tysiącami indywidualnych odbiorców. Później już wystarczy wysłać taryfę i fakturę, aby odczuć realne przychody zauważalne na rachunku bankowym Spółki. A już odpowiedzialność za podwyżki czy egzekwowanie wynagrodzenia Spółki od  indywidualnych odbiorców to już nie problem Spółki, choć zapewne we wnioskach taryfowych kwestie windykacji występują.  Indywidualizacja opłat jest możliwa i od kilkudziesięciu lat to wdrażamy i prowadzimy, montujemy urządzenia pomiarowe ze zdalnym odczytem radiowym lub w miarę możliwości na klatkach schodowych umożliwiając dostawcom mediów zawieranie indywidualnych umów i bezpośredni odczyt wskazań urządzeń pomiarowych. Życie pokazało i pokazuje, że  każdy dostawca mediów może zawrzeć indywidualną umowę. Wg nas to tylko kwestie organizacyjno-techniczne ale czy odbiorca będzie zadowolony z takiej usługi  czy nie, to już kwestia do uznania przez indywidualnego klienta.  Możliwy jest też i krok do tyłu – odejście od indywidualizacji opłat i przejście na ryczałt. Moim zdaniem  takie działanie nie spowoduje  zahamowania wzrostu cen za ciepło czy inne usługi a to jest teraz dla nas najważniejsze wyzwanie – zatrzymać wzrost cen za media.

Czy współpraca Spółdzielni i MPGK zawsze pod górkę ?

Absolutnie nie. Na pewno jesteśmy ważnym a nawet bym dodał, że kluczowym klientem Spółki, szkoda tylko, że nie partnerem w kwestiach indywidualnej obsługi, jakości i cen za świadczone usługi. Nasza dotychczasowa współpraca w ramach nowych inwestycji czy w zakresie modernizacji gospodarki cieplnej poprzez likwidację węzłów grupowych i budowę nowych, indywidualnych węzłów, w tym wyposażonych w moduły przygotowania ciepłej wody jest dobra i co ważne efektywna. Również montaż indywidualnych wodomierzy na klatkach schodowych umożliwiający zawieranie indywidualnych umów na dostawę wody i odbiór ścieków należy zaliczyć do dobrych praktyk kupieckich. Windowania opłat zniechęcających do kontynuowania indywidualnego  rozliczenia zużycia wody już nie popieram jak również nie zgadzam się na kolejne przerzucanie na nas odpowiedzialności za wzrost cen usług.  Powtórzę, że to w dostawca usług ponosi pełną odpowiedzialność za ceny swoich usług i to on powinien informować wszystkich odbiorców o wprowadzanych zmianach i uzasadnić zmianę cen a nie ograniczać się do opublikowania stosownej taryfy, a posłańcem złych wieści czynić tylko zarządców.

Powtórzę, że to w dostawca usług ponosi pełną odpowiedzialność za ceny swoich usług i to on powinien informować wszystkich odbiorców o wprowadzanych zmianach i uzasadnić zmianę cen a nie ograniczać się do opublikowania stosownej taryfy i przypisywać funkcję   „posłańców złych wieści” tylko zarządcom umywając ręce od podwyżek. No bo przecież nie muszą wprowadzać – hipokryzja w czystej postaci!

MPGK tłumaczy się niedoborem przychodów, ale patrząc na nową, wypasioną siedzibę Spółki, to chyba coś nie tak.

Nie mnie to oceniać, aczkolwiek w zestawieniu z prezentowanymi i tak mocno eksponowanymi przez Spółkę stratami to uważam to za co najmniej rozrzutność i ekstrawagancję. Wracając do naszego meritum prezes MPGK nie przyjął, może nie mógł, nieważne, nie przyjął zaproszenia na nasze Walne Zgromadzenie, gdzie liczyliśmy na merytoryczną dyskusję na temat przyszłości, bo rok 2023 już za nami, nic nie zmienimy, wszystkie faktury za ciepło zostały w terminie zapłacone i raczej trudno oczekiwać ulg bonifikat itp. od Spółki, tym bardziej gdy prezes MPGK informuje nas o zanotowaniu kolejnej straty z działalności Spółki za 2023 rok. Problemem były i są wysokie wydatki na ciepło, które przedkładają się na wysokie koszty eksploatacji naszych mieszkań.  O tym chcieliśmy porozmawiać, czy to szaleństwo podwyżek  się skończy, czy jest szansa na niższe rachunki? Przed nami 1 lipca, a więc wielka niewiadoma co dalej z opłatami za energię, gaz czy ciepło. O tym chcieliśmy porozmawiać z prezesem miejskiej spółki, która dostarcza nam ciepło, wodę i odbiera ścieki komunalne. Na temat zasad świadczenia przez Spółkę usług w zakresie dostawy ciepła, zimnej wody i odbioru ścieków, kształtowania wysokości wynagrodzenia Spółki z tego tytułu oraz zasad ustalania i pobierania indywidualnego wynagrodzenia Spółki za świadczone usługi w części  przypadającej na wyodrębnione gospodarstwa domowe.  Nie udało się, ale problem jest i nie można udawać, że go nie ma, że wystarczy tylko ogłosić, że jest nowa taryfa, którą zatwierdził Prezes URE i wystawić faktury wg nowych taryfowych, wyższych opłat. Ale na te wyższe opłaty ktoś się musi zrzucić, ktoś musi je uregulować ale czy będzie w stanie? Co czeka mieszkańców Miasta Jasła w najbliższych tygodniach czy latach, czy mamy jakąś alternatywę, czy tylko pozostajemy na łasce lub niełasce miejskiego (samorządowego) monopolisty? O tym chcieliśmy po rozmawiać. Ludzie płaczą i muszą płacić bo co? Bo jest monopolista i trudno go zmienić, nie ma innej alternatywy, nie ma konkurencji! A samorząd miejski też lekceważy  odbiorców zbiorowych. W Jaśle nie da się inaczej i już. Pozostaje płacz, ale kochani płaćcie, bo nie będzie etatów w Spółce, nowej jego wypasionej siedziby, samorząd zbiednieje. A Przetacznik i spółdzielnia? Cóż winna.

18 czerwca br. w nowej siedzibie Spółki (Jasło, ul. Na Kotlinę 33) Prezes MPGK organizuje spotkanie przy udziale Burmistrza Miasta Jasła Adama Kostrząba wszystkich zainteresowanych mieszkańców oraz zarządców nieruchomości dotyczące kształtowania się cen i stawek opłat za dostarczone przez Spółkę ciepło oraz pozostałych usług chyba jako odpowiedź na zaproszenie na Walne. Czy skorzysta Pan z zaproszenia?

Oczywiście, tak. Liczę, że w spotkaniu wezmą udział i inni zarządcy nieruchomości, którzy, podobnie jak my, zajmują się indywidualizacją opłat (rozliczają koszty zakupu) za dostawę wody, odbiór ścieków czy ciepło na potrzeby podgrzania wody i ogrzewania lokalu.  Wierzę, że w spotkaniu też będą licznie reprezentowani Mieszkańcy Miasta Jasła, odbiorcy usług Spółki,  zamieszkali w budynkach wielolokalowych. Wszystkim chętnym zapewnimy (gwarantujemy) transport na to spotkanie. Osoby zainteresowane udziałem w spotkaniu winny to zgłosić w swoich administracjach osiedlowych lub bezpośrednio w siedzibie JSM celem ustalenia szczegółów.  

No to zapowiada się ciekawie. Dziękuję za rozmowę.

Ja również i do zobaczenia 18 czerwca w nowej siedzibie MPGK.

/red/