sobota, 20 sierpnia, 2022

Centrum Sportów Walki

0
Centrum Sportów Walki
Udostępnij:

Judo czy karate to dyscypliny, które przynoszą splendor miastu. Zawodnicy odnoszą wiele sukcesów na zawodach ogólnopolskich czy międzynarodowych. Niestety warunki w jakich trenują pozostawiają wiele do życzenia…
Pierwsze zajęcia sekcji judo odbyły się 21 lat temu. – Mam osobistą satysfakcję, bo byłem twórcą tej sekcji. Zostałem szefem w grudniu 1991 roku, a już w marcu 1993 udało się sprowadzić matę z Krosna. Kolega ze studiów Tomasz Bobala, który był trenerem pierwszej klasy w judo poświęcił 10 lat, aby dojeżdżać do Jasła z Sanoka i tę sekcję prowadzić. Już pierwszy rocznik, mój syn był pierwszym medalistą Polski w kategorii juniorów, zdobył brązowy medal. Od tej pory sekcja prężnie rozwijała się. Tomek Bobala wychował wielu medalistów, w tym Michała i Przemka Czarneckich, którzy przejęli po nim pałeczkę i obaj w dwóch klubach prowadzą zajęcia judo i te tradycje z powodzeniem kultywują – wspomina Tadeusz Baniak, dyrektor MOSiR w Jaśle.

Ponad 500 trenujących

W grupach młodzieżowych zawodnicy wyjeżdżają na zawody rangi ogólnopolskiej, mistrzostw Polski przywożą medale złote, srebrne, brązowe. Także sporty walki – judo, karate i inne trenuje ponad 500 osób w Jaśle.

Do dyspozycji mają jedną salę, tę mniejszą przy dużej hali sportowej. – Warunki są złe. Jest to salka przechodnia, co chwilę ktoś idzie na dużą salę. Rodzice z dziećmi przyjeżdżają i oczekują w salce. Także zawodnicy nie mogą się skupić, nie mają swobodnych warunków do trenowania – wylicza.

Stąd też zrodził się pomysł, aby wybudować Podkarpackie Centrum Sportów Walki. Obiekt miałby powstać na działce pomiędzy lodowiskiem a parkingiem przy wjeździe do ośrodka. Koncepcja już jest: to budynek wykonany w technologii pasywnej, a więc wysoko energooszczędny. Do tego trzy maty treningowe o powierzchni 10 na 10 metrów pola treningowego oraz strefy bezpieczeństwa, trybuny ze 180 miejscami siedzącymi, zaplecze socjalno-sanitarne oraz pomieszczenia administracyjne. – Taka sala nie służyłaby tylko i wyłącznie dla sportów walki, ale do południa, gdzie zajęć treningowych nie ma, szkoły mogłyby z niej korzystać – zaznacza dyrektor MOSiR.

Kontrowersje

Tym bardziej, że jest szansa na pozyskanie dofinansowania z funduszu ochrony środowiska w przypadku gdy będzie to właśnie wspomniana tzw. budowa pasywna. To nie zamyka drogi o staranie się o pieniądze z innych źródeł – unijnych czy z ministerstwa.

Temat budowy centrum, a dokładnie przeznaczenia 120 tysięcy złotych na dokumentację, wywołał kontrowersje na sesji rady miejskiej 21 lipca br.

Planujemy kolejny obiekt do realizacji, 120 tysięcy na taką halę. Uważam, że to za duża kwota. Mamy piękne ośrodki, halę, zjeżdżalnie, a proszę zobaczyć jak wygląda to na zewnątrz. Trzeba skończyć całość prac inwestycyjnych i wtedy ewentualnie przystąpić do kolejnej inwestycji. Czy nas na to stać? Hala, która została ukończona, to proszę wierzyć że gdy zostanie to bardzo dobrze zorganizowane, ona będzie wystarczała dla młodzieży. Jest bardzo dużo innych potrzeb. Pokazały to ostatnie powodzie – mówił radny Jan Pierzchała.

W tej chwili na terenie Jasła miasto współpracuje z trzema klubami sportów walki. Są to kluby, które osiągają znaczące sukcesy na terenie kraju oraz na arenie międzynarodowej. Jeśli chodzi o projekt o wartości 120 tysięcy złotych to był on konsultowany z Miejską Radą Sportu i otrzymał jej poparcie. Rada orzekła, że jest potrzeba wybudowania odrębnej hali do sportów walki – wyjaśniał Leszek Znamirowski, zastępca burmistrza miasta Jasła.

Powstanie obiektu szacuje się na około cztery miliony złotych. Na podstawie wyliczeń przedstawionych przez miasto, inwestycja mogłaby zostać pokryta z trzech źródeł w proporcjach: 31 proc. (1 156 000 zł) – pożyczka z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w ramach programu „Lemur – Energooszczędne Budynki Użyteczności Publicznej”, 33 proc. (1 239 000 zł) – dotacja z Wojewódzkiego Wieloletniego Programu Rozwoju Bazy Sportowej Województwa Podkarpackiego i 36 proc. (1 360 000 zł) – pieniądze z budżetu miasta Jasła.

Jak podkreślił L. Znamirowski – ponadto istnieje możliwość dofinansowania dokumentacji w kwocie 70 procent kosztów w ramach programu „Lemur”.

Budowę hali zakwestionował radny Adam Koszelnik, od lat związany ze sportem jasielskim. Stwierdził, że w miastach hale są zaadoptowane dla trenujących np. sporty walki, a skoro młodzież odnosi sukcesy, to maty powinny być za dwa tygodnie, a nie za pięć lat.

– Jeżeli w tym roku udałoby się zakończyć etap projektowy, to za rok można ruszyć z budową. Mając doświadczenie na przykładzie basenu i hali sportowej rok to jest wystarczający czas. Jak będą pieniądze to maksymalnie w ciągu roku mamy nowy obiekt – podkreśla Tadeusz Baniak. – Te dyscypliny odnoszą najwięcej sukcesów, bo po każdych zawodach przywożą medale i w tym momencie Jasło staje się znane w całym kraju. Żadne inne dyscypliny takiej szansy nie mają. Zaplecze sportowe jest wystarczające – hala sportowa po remoncie spełnia wymogi wymiarowe, sanitarne, estetyczne, ma wymiary do piłki siatkowej i koszykowej, a zarzuty, że do ręcznej nie ma są błędne, bo sala przy Gimnazjum nr 1 ma. Ale ani koszykówki, ani piłki ręcznej nie mamy. Więc nie narzekajmy.

Ostatecznie radni jasielscy zagłosowali za przyznaniem 120 tysięcy złotych na opracowanie projektu Podkarpackiego Centrum Sportów Walki. Pieniądze pochodzą z nadwyżki budżetowej.

Lepszy trening

Sporty walki to dyscyplina sportu, która przynosi najwięcej medali. Co chwilę słyszymy o sukcesach judoków czy karateków wywalczonych podczas zawodów i turniejów na szczeblu krajowym i międzynarodowym. To także doskonała promocja dla Jasła.

Zadowolenia z tego, że w mieście mogłoby powstać centrum sztuk walki, nie kryją też sami trenerzy. – Bardzo cieszymy się z tej inicjatywy. Obecnie samych zawodników judo jest 250, do tego jeszcze inne dyscypliny jak karate czy MMA. To pomogłoby nam lepiej realizować zajęcia treningowe. Kiedy są turnieje musimy przewozić maty na dużą halę, a to nie jest komfortowe. Psuje nam się sprzęt. Mała hala jest otwarta, cały czas ktoś tamtędy przechodzi. A kiedy to będzie zamknięte, trener może spokojnie realizować trening, zawodnicy nie będą się rozpraszali tym, że ktoś przechodzi – przyznaje Michał Czarnecki, trener sekcji judo w UKS MOSiR Jasło.

Tylko w tym roku zawodnicy UKS MOSiR Jasło zdobyli dwa złote medale mistrzostw Polski i wygrali klasyfikację medalową jako klub. Niedawno na Otwartych Mistrzostwach Francji wywalczyli trzy medale. – Także popularyzacja tej dyscypliny sportu rośnie, a powstanie hali będzie to pogłębiać – kwituje M. Czarnecki.

Marzena Miśkiewicz / Nowe Podkarpacie

Tekst ukazał się w numerze 31 tygodnika Nowe Podkarpacie.

 

 

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj